Byś się ździwił
Mi od razu po przyjęciu dali bunundol.
Tobie też?
Ja niestety nie trzymałam zaleconych dawek.
Nie wiem do końca jak tramal skręca,ale bunundol odstawiłam z dnia na dzień...kicha straszna.
Jednak moje próby odstawienia tak Tramalu,poszły na marne.
Psychicznie nie do przyjęcia....fizycznie bym dała radę.
Po bunondolu tylko na ciało padło...ciągło mnie tylko przez by przerwać ból....zwłaszcza nogi i ramiona. Taka wieeeeeelka grypa.
Psychicznie nie miałam powodu do brania...albo tak się w głowie zatrzymało.
Tramal brałam w tabletkach tramaparu. Dużo ale nie jestem w stanie przeliczyć na mg.
Nawet nie pomyślałam żeby z bunon...
zejść w szpitalu...ni ch..a...nie po tym,z jaką obojętnością lekarzy się tam spotkałam...sama poprosiłam o zmniejszenie dawki chciażby.
Nie było wyjścia....musiałam sama. Nie potrafiłam zredukować...nie wiedziałam nawet co mnie czeka. Nic nie przeczytałam o zespole odstawiennym. Początek był jak Hiroszima...teraz jestem jak nowonarodzona...tylko trochę radioaktywna ;)
Zaczynam pod koniec tygodnia terapię.
Nie chcę już opio.
Idź po ten bunondol...tylko grzecznie tam proszę :)
Jestem z Tobą...i trzymam kciuki.
Na gratki jeszcze za wcześnie,ale i tak dziękuję.
Tramal umieściłbym gdzieś po środku.
Tak musiało być.
Nie mogę wyjaśnić
Nie miałam z nikim kontaktu ale pielęgniarzem okazał się tam mój znajomy.
To przez niego poznałam tam 2 osoby,którym zniżano dawki.
Mnie nie....dziwna to była kolej rzeczy.
Eeeeeeetam...szkoda wspominać. To było dwa lata i siedem miesięcy temu.
@BodTram
Ten tramal to też nie jest obojętny na zdrowie.
Jak tam Twoja wątroba?
...bo ja na heparegenie jestem.
....a Dycha dzisiaj do roboty poszła jak za dawnych czasów.
Powoli kreatywność wraca,ale bardzo powoli,więc sobie za dużo nie narzucam.
Mam więcej siły....trochę mi się w oczach pitoli i nie mogę długo głowy pochylać,ale jest już stanowczo lepiej.
Warto było.
Jak sobie przypomnę ten rowerek...i ten bezruch.
...ale kichanie jeszcze jest :)
Śmieszne to czasami...zwłaszcza jak w trakcie rozmowy jestem.
Rany...co ci ludzie sobie wtedy myślą :)
Pozdrawiam odtruwaczy.
Trzeba do przodu.
Scalono - wildwolf.
Wtedy najtrudniej.... No, ale to temat nie na ten wątek.
Takie tam zastanawianie się...a co by było gdyby tak tableteczkę wziąć?
Tramaparek mały...tak jeszcze chwilkę przed terapią.
...i tak z trzy razy na dzień mam
Szkoda by było,nie?
Wiem
To właśnie mijający czas na trzeźwo,jest tutaj moim sprzymierzeńcem.
Jednak jak to w życiu,dużo spiny jakiejś...DOM,rodzina,robota.
Kilaka razy tak się wkur....m,że o mały włos...wtedy ta hydroxyzyna.
W sumie to jak placebo,ale daje dojść do odpowiednich wniosków nim głupotę odwalę.
Dobroson sobie zostawiłam na naprawdę ciężkie noce,ale to ostatecznie,bo mam po nim wysypkę.
Z taką setą na twarzy,ale przyznam,że wiele Ci zawdzięczam.
Dzięki.
...i teraz pokornie...to jeszcze nie koniec. Wiadomo.
Grzecznie czekam co będzie dalej.
Za miesiąc czeka mnie duże zaangażowanie w robotę. Niby fajnie,ale....szkoda rezygnować. Zobaczymy jak to zniosę bez bunondolu.
Warto spróbować.
Kłaniam się Wszystkim i idę spać...bez niczego :)
Ruch,praca bardzo dobrze wpłyną na Twój organizm,jeśli chodzi o takie psychiczne głody to psychika nasza właśnie tak działa jak piszesz,a może jedną tab.,z czasem to będzie coraz rzadsze.Wiadomo początki najgorsze są,ale Ty ten początek najgorszy właśnie masz już za sobą, z czasem będzie tylko lepiej.Bądz bardzo uważna,bo właśnie u osoby uzależnionej jak cos zaczyna się układać dobrego w życiu to wtedy łatwo można to spieprzyć.Ja tak miałem przynajmniej parę razy.
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
