Gdyby teoria „każdy kto ma problemy psychiczne i dostanie lek który może uzależniać, wjebie się” była prawdziwa, to właściwie każdy kto dostał jakiekolwiek benzo od psychiatry a nie na padaczkę by się wjebywał. Na szczęście tak nie jest. Szeroko rozumiane problemy psychiczne nie równają się brakowi kontroli i samodyscypliny czy lekceważeniu zagrożeń.
Co do koncernów farmaceutycznych proszę :
https://www.bbc.co.uk/news/amp/business-47710332
Purdue producent oxycontinu przegrał sprawę w sądzie ze stanem Oklahoma i wyłapał 270mil $ pozwu za "używanie zwodniczych metod aby sprzedać produkt" , za zaniżanie danych n/t możliwości uzależnień, za wciskanie kitu że oxy nadaje się do leczenia "wielu chorób" - cokolwiek to znaczy
Ale nie zmienia to faktu, że jeżeli użytkownik nadużywa, zamiast używać, to sam jest winien swojego wjebania. Jeżeli zwiększa dawki, bierze tyle żeby się ujebać, ogólnie stosuje niezgodnie z zaleceniami.
27 marca 2019Tosigot pisze: Nie no bez przesady, nie parę lat, większość czasu byłem samowystarczalny jakkolwiek to nie zabrzmi.
Co do koncernów farmaceutycznych proszę :
https://www.bbc.co.uk/news/amp/business-47710332
Purdue producent oxycontinu przegrał sprawę w sądzie ze stanem Oklahoma i wyłapał 270mil $ pozwu za "używanie zwodniczych metod aby sprzedać produkt" , za zaniżanie danych n/t możliwości uzależnień, za wciskanie kitu że oxy nadaje się do leczenia "wielu chorób" - cokolwiek to znaczytak że koncerny nie mają czystych łapek i całe to bagno powoli wypływa na powierzchnię.
A co do tego, nie mam żalu dla lekarza chciał mi pomóc bo mnie nakurwiało tak że ledwo mówiłem i łzy same z oczu płynęły.
U mnie to był ten wyzwalacz, który pokazał siłę opio. Reszta to naginanie systemu aby dostać więcej opio. Z jednego się śmieje teraz, państwo od całego mojego ćpania dostało podatki, przynajmniej sumienie czyste że nie wspierałem czarnego rynku tylko budowałem PKB Polski
Koncerny farmaceutycznie to gorsze gówno niż kartele narkotykowe i taka jest prawda czy komuś się to podoba czy nie.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Marihuana a palenie papierosów. Co ujawnia badanie?
Próbują rzucić palenie papierosów i wybierają marihuanę. Jak często? Nowy sondaż zestawia ją z lekami i wskazuje na ważne zastrzeżenia.
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym
Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.