Syntetyczny opioid o niewybiórczym działaniu na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Tramadol w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 4 • Strona 1 z 1
  • 155 / 11 / 1
Witam. Z tramadolem miałem styczność 3 razy. Za pierwszym wziąłęm ok. 100mg, byłem "zamulony", później nudności, zawroty głowy krótko mówiąc nieprzyjemnie. Za drugim, 160 mg było bosko, jedna (jeśli nie najlepsza) chwila mojego życia. Za 3 podejściem wziąłem 450 mg, mimo tego efekt był bardzo słaby. Wie ktoś może z czego to wynikało? Jest to normalne przy tej substancji?
  • 415 / 55 / 0
Trampka bierze się powoli. Najpierw 150 mg, a później za godzinę dorzucasz 100 mg i za następną też 100 mg. Jeżeli nie miałeś z tym styczności te dawki powinny wystarczyć na początek.
  • 37 / 8 / 0
tramadol bierze się w dawkach dostosowanych do doświadczenia. Kumpel powiedział Ci, że na pierwszy raz 450mg to tak akurat? To pierdolnij go w nerkę. Mocno. 150mg to jest dobra dawka dla nowicjusza. Jeśli nic się nie dzieje, to spróbuj dorzucić 100mg. I ja, jako doświadczony ćpun i degenerat, polecam tylko i wyłącznie tramadol w formie płynnej. Inne formy mogą zadziałać, że tak powiem, myląco. Zwłaszcza Tramal Retard, nawet jeśli zgnieciesz go na przysłowiowy jebany pył.
  • 519 / 47 / 0
Tu też jesteś. Więc jesteśmy obydwoje doświadczeni. Skoro już tak jest to napisz na jakich dawkach lecisz? Ja 1700 mg codziennie
ODPOWIEDZ
Posty: 4 • Strona 1 z 1
Artykuły
Newsy
[img]
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi

Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.

[img]
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach

Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.

[img]
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów

Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.