Co gdybym olał to zwiększenia stopniowe i wziął 4?
Wczesniej asertin, teraz diagnoza to borderline, "Brak hamulców" empatii, agresja i to bardzo
Jest taka sytuacja.... bardzo zraziłam się do lekarzy psychiatrów, po półtorarocznym roku brania różnych leków, zabawą ze mną i moim organizmem, stwierdziłam, ze tak samo beznadziejnie się czuje. A chyba przynacie mi, że chyba lepiej czuć się żle i nie brać zadnego syfu, niż czuć się żle, a dodatkowo truć się chemią. Do czego zmierzam... Mój ukochany niezawodny i niemylący się lekarz doszedł ze mną do dawki 200mg na noc lamitrinu i CHYBA 25/50mg rano.... a ja chodziłam do niego...kiwałam głową jak mówił, ze niedługo moje problemy skończą się , a sama po prostu nie brałąm tych leków - brałam tylko to co mi dawał na sen. NIESTETY okazało się, ze trafiłam do jeszcze większego gówna emocjonalno-psychicznego, gdzie 'zaczynasz zastanawiać się skąd wziąć męski krawat i czy nawet jak go zyskam to czy klampa nie opadnie'. REASUMUJĄC, chcę dać lamitrinowi szansę i w oparciu o Wasze doświadczenie moi kochani ćpuni lub inni chorzy przyjaciele, czy jak zacznę brać np przez 7tydz dawkę 25mg, potem tydzien 50mg, potem tydzien 75mg, bedzie to spoko opcja? wczoraj wziełam po raz pierwszy 25mg i skóra mnie swędzi, ale wydaje mi się, ze to jest placebo, za dużo sie naczytalam o tym, ze ma swędzieć po tym... ^^
05 marca 2019KabanosKrolewski pisze: @LadyCherry może na początek powiedz na co to bierzesz, bo z fusów chyba nikt z nas nie wróży![]()
Bez sensu brać lamotrix na to bez czegoś jeszcze. Potrzebujesz albo wspomagacza (wenlafaksyna, bioksetyna) albo uspokajacza (citalopram, escitalopram). Jak dla mnie musisz szukać innego lekarza. Jakbyś była z okolic centrum Polski to kogoś tam mogę polecić na pw.
Dla potomnych:
mj na lamotryginie (75mg) (i wenlafaksynie 175mg/225mg) na mnie działał odwrotnie do zamierzeń. Zamiast miłej fazy i odprężenia dawał natłok myśli, lęki i paranoje że zaraz ktoś wpadnie do mieszkania i zamknie mnie do pierdla za palenie blanta w kuchni. Albo, że jestem zwykłym ćpunem i dlatego najbliższe mi osoby coraz mniej chcą się ze mną spotykać.
Ogólnie straszna lipa.
Z ziołem, z tego co widzę, różnie reagują ludzie, u mnie działanie w jakieś upalenie na smutno idzie. ._.
No ale to dopiero druga doba na 50mg, jednak te zmiany w działaniu innych substancji są wyraźne od pierwszej tabsy.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę
Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
