Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 332 • Strona 31 z 34
  • 3656 / 602 / 1
BArdzo fajnie to ująłeś [mention]jogurt[/mention] -
DXM gdzieś miesza w tych rejonach mózgu gdzie jest uczucie sentymentu (albo ja mam po prostu sentyment do DXM ;) ) co powoduje tęsknotę za tym stanem.
Po ponad 3 latach od wyzwolenia się z nałogowego uzywania DXM, właśnie tak wspominam tamte odklejone lata- z sentymentem.
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 779 / 180 / 0
[mention]jogurt[/mention]

Według mnie pięknie to ująłeś, sentyment..
"Ta, może dlatego mówią mi: "weź no lecz się"
Ja, jeszcze pokażę im swoją lepszą wersję
Niech no wezmę coś - szczęście ląduje w przełyku
Dragi to lekarstwa, tylko w innym języku"
:płacz:
  • 1 / / 0
Po kilku latach dekszenia mówię wam ludzie - jeśli macie słabszą psychikę to nie bierzcie tego ,bo uzależnienie psychiczne potrafi zmiażdzyć.
  • 18 / 2 / 0
Jakoś nigdy w dexa się nie wjebałem, jak już przestał mnie robić to odpuściłem. I tak wracając do niego jakoś po 7-8 latach nadal nie robi jak na początku, a wielkich dawek nie ma sensu brać. Poza tym istnieją lepsze dyso, do których dex nie ma żadnego podjazdu. Poza tym szczerze, dziwi mnie jak się można wjebać w dyso.
Uwaga! Użytkownik Porsche jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 779 / 180 / 0
Sam wpierdalam deksa już trochę i według mnie nie da się w to wjebać (WEDŁUG MNIE), co najlepsze że nawet po kilkudniowych ciągach nie ma żadnych objawów odstawiennych ani nic z tych rzeczy, co nawet po kilkudniowym mj mialem problem zeby skonczyc i sie zderzyć z rzeczywistością. Używka piękna lecz niestety owiana chujową sławą, ale co się dziwić młodym.. Taki wiek, ale mogli by jeść to tak jak nakazuje to forum lub tripy na neurgroove a nie że na pierwszy raz przy kolegach 60 tabletek i woo jaki odlot. Potem SOR, lekarze pytają co wziąłeś, ty mówisz acodin i chuj, znowu ten zły i przeklęty acodin. Szkoda szkoda
"Ta, może dlatego mówią mi: "weź no lecz się"
Ja, jeszcze pokażę im swoją lepszą wersję
Niech no wezmę coś - szczęście ląduje w przełyku
Dragi to lekarstwa, tylko w innym języku"
:płacz:
  • 45 / 1 / 0
Wydaje mi się, że zaczynam się lekko uzależniać, mam ogólnie słabość do używek.
Kilka tabletek kwetiapiny mi zostało na zmniejszenie deprechy po ciągu.
Powinno wystarczyć.
Come on, try it.. Just this once. It's awesome..
  • 5869 / 1212 / 43
Mam siorkę wjebaną w DXM, ciekawy przypadek.
Na sen bierze valium po tripie.
Teraz ograniczyła do weekendów.
>A komendant po tym gównie ląduje na Kolskiej.
  • 86 / 6 / 0
Też kiedyś byłem uzależniony od DXM ale to uzależnienie psychiczne a nie fizyczne i świadome, lubiłem to i chciałem brać. Jeśli chce się rzucić to po prostu musi chcieć i tyle. Albo zarzucić na tyle duża dawkę żeby mieć dosc. Zresztą weekendowe branie to nie uzależnienie. uzależnienie to jak bierzesz tak długo i codziennie, że zapomniałeś jak to jest na trzeźwo i przestajesz brać i tak jest fajnie na trzeźwo że przez jakiś czas nic nie chcesz bo to coś nowego - bycie znowu inteligentnym a nie odmozdzonym robotem na DXM ;d
  • 6 / / 0
@up weekendowe branie też może być uzależnienieniem,. To, co opisałeś jako uzależnienie - to tzw. ciąg.
  • 86 / 6 / 0
Weekendowe branie to już nie uzależnienie, a po prostu ktoś chce to robić. Uzależnienie, to by było, jakby się brało w maksymalnie odstępach 2-3 dni bez brania, bo wtedy zaniżona dopamina i serotonina daje fizycznie o sobie znać. Psychika również wtedy tego wymaga. A jak ktoś wali weekendowo, to po prostu to lubi i nie chce zostawić. Ja praktycznie cały 2009 rok przeleciałem na DXM, bo to lubiłem, i zostawiłem z dnia na dzień. Wtedy to się akcje po aptekach robiło, a i tak sprzedawali i to za piątaka ;d Pophosze aho - ahooo - ahodyn ;d
ODPOWIEDZ
Posty: 332 • Strona 31 z 34
Artykuły
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony

Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.

[img]
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?

Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.