--------------------------------
11 grudnia 2018pomasujplecki pisze: Smutne w jakiej iluzji można żyć byleby nie poczuć się do bycia zwykłym cpunem z marnotrawionym życiem.
Kubeł zimnej wody kurwa a nie. Pisanie głupot nikomu jeszcze nie pomogło. Efekty osiąga się tam a nie tu.
Ryki tyki narkotyki :listen:
) i takie..jawne olanie moich własnych słów byle pierdolnąć karzącą ręką ćpuna, który wszystkich z zasady "traktuje jednakowo" jest bezczelne .Wiesz pomijając dość przykry fakt, że nie przeczytałeś moich postów, wnioskuję właściwie , że prawie żadnego informuję ze smutkiem,że nie każdy musi zapierdalać z siekierą "żeby mieć efekty". Doktoratu nie dokończę w polu, a sztuczne ścięgna trochę mi jeszcze przeszkadzają w chodzeniu. Jest mi smutno,ale przekonaliście mnie, nie wiem tylko naprawdę CO TUTAJ ROBICIE A NIE TAM. Przepraszam,że byłam pogrążona w ILUZJI i oszukiwałam jaki to ze mnie chojrak, człowiek sukcesu i wolna od nałogów pewna siebie istota("Wiem, mam raczej odwrotny problem z iluzjami- za mało mechanizmów obronnych. od dziecka widziałam bez "filtrów", nigdy w nic nie wierzyłam i nie reaguję na hipnozę (mały hipokamp , zmieniony chorobowo w bpd)".
Wiedziałam, że nie będzie pięknie, z euforią pierwszego odwyku już się zetknęłam- minęła bardzo szybko.
Uczyłam się trzeźwych przyjemności. Teraz wszystko trafil szlag..". Czasem sobie wejdę poczytać posty Blu, dziękuję za uświadomienie mi w jakim systemie zaprzeczeń tkwiłam, biorę lornetkę i pokuśtykam sobie gdzieś powtarzając wesoło "nie jestem nędznym ćpunem, nigdy mi to nawet do głowy nie przyszło". Życzę Wam wszystkim dobrze, ale pomasuj plecki- mistrzu- czasem przeczytaj zanim skomentujesz.
Scalono. taurinnn
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
U mnie ponad miesiąc bez opioidow i benzo - ciąg około 1.5 roczny; objawy abstynencyjne takie że karetka do psychiatryka z padaczka a po przebudzeniu psychozami i waga 48kg przy 188cm wjechałem, wszystkich postraszylem bo byłem blady, wychudzony, pol żywy wrzeszczacy o śmierci XD aż wszyscy lekarze się zeszli wraz z ordynatorka do mnie by powiedzieć że to cud że żyje. Wyszedłem z schizofrenia ale to raczej od tragedii która miala miejsce chwilę przed decyzja o rzuceniu cpania w pizdu, a niestety nie ułatwia życia w trzeźwości, a neuroleptyki które dostaje sprawiają że czuję się głupi, ciągle śpię i jem jak pojebany - w takich chwilach człowiek by leczył się sam swoimi środkami. :rolleyes:
Ja jestem zapisany na psychoterapię w poradni leczenia uzależnień. Jest ciężko ale jakoś idzie. Mam glody, typowo wspominam dobre czasy ugrzania, ale wiem jak sobie z nimi radzić. Najgorzej jak jest ze mną psychicznie gorzej to załącza mi się wyjebanie na siebie samego i wszystko wokół - z tym sobie nie radzę, ale narazie potrafię przejść, boleśnie bo boleśnie ale umiem. Ale podejrzewam że uzależnienie od alkoholu cięższe - ja pozrywalem kontakty o które było ciężko, a alkohol leży na półce w każdym sklepie, chyba musiałbyś się wynieść do Arabii Saudyjskiej by nie zachęcał samym lezakowaniem w takiej Żabce czyż nie?
Choc u mnie w poradnii mnie kuszą te stare grzejniki na metadonie i dożywotnimi zapasami klonów. :-/
Trzymam kciuki za każdego kto walczy z nałogiem - czy cpanie czy alkohol czy nawet jakieś behawioralne.
Zycze jak najmniej reemisji w tej smutnej chorobie i dobrego przebiegu leczenia abstynencyjnego po dtx. c: :finger:
Listen man, we are the night
Raise them now, bongs and knives
Biore:
27 grudnia 2018Jonohebo pisze: Jak juz sie wejdzie za daleko to ciezko o powrot.. ale nie jest on niemozliwy.
Sam ponad rok ćpałem kodę, tramadol i głównie PST. Oczywiście dzień w dzień. Najtrudniej było się zawziąć i wytrzeźwieć. Mija drugi tydzień i jestem trzeźwy. Nawet skręta prawie nie było. Zmienienie zachowań i psychiki jest najtrudniejsze. Ćpun już zawsze będzie myślał o ćpaniu, nie ważne czy trzeźwy czy nie.
Jedyna różnica to taka ze 2 dni temu zaleczyłem a dzisiaj nie.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
