Leki przeciwdepresyjne, tymoleptyki - SSRI, SNRI, iMAO, TLPD i inne
Zobacz też: Wikipedia
ODPOWIEDZ
Posty: 4124 • Strona 173 z 413
  • 609 / 81 / 0
A jaka jest nazwa handlowa leku, który przyjmujesz, @aleatoryczny?

Wziąłem 450 mg i zasnąłem o 15:00. Obudziłem się o 23:00 z przyjemnym szczękościskiem oraz wytrzeszczem oczu, w dodatku byłem i nadal jestem w świetnym nastroju. Przypomina mi to DXM afterglow.
11 sierpnia 2020CATCHaFALL pisze:
Ty kurwo już sklej tą pizdę tak samo, bo ani to śmieszne, ani żałosne w twoim wykonaniu.
  • 125 / 7 / 0
@up venlectine
  • 232 / 112 / 0
07 listopada 2018Baltimore pisze:
A jaka jest nazwa handlowa leku, który przyjmujesz, @aleatoryczny?

Wziąłem 450 mg i zasnąłem o 15:00. Obudziłem się o 23:00 z przyjemnym szczękościskiem oraz wytrzeszczem oczu, w dodatku byłem i nadal jestem w świetnym nastroju. Przypomina mi to DXM afterglow.
Interesujące, że ktoś ten szczękościsk uznaje za przyjemne doznanie...

Faktycznie, jest pewne podobieństwo do afterglow po DXM, które imo też jest nieprzyjemne.

Btw nie czaję jak można spać po wzięciu takiej kosmicznej dawki tego leku - noradrenalina za mocno by mną targała, żeby nawet na chwilę przymknąć oczy. Najprawdopodobniej to kwestia indywidualna, bo pozostając przy porównaniach do DXM - po tym dyso też niemożliwym jest dla mnie uśnięcie.
<Static>
https://www.youtube.com/watch?v=c7zN-D5vg7c
  • 2429 / 584 / 155
[mention]statyczny[/mention] Niektórzy są mniej wrażliwi na noradrenalinę. Np. koleżanka w temacie po stymulujących dawkach efedryny / p-efki (które działają właśnie głównie na NA) robi się czasem wręcz senna. Ja także podczas leczenia SNRI / NRI nie miałam jakoś szczególnych problemów ze snem, spałam raczej normalnie..
Uwaga! Użytkownik taurinnn nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3455 / 563 / 2
to jest kwestia organizmu. przykładowo po ciągu amfetaminowym wciagajac kosmiczna ilość amfy na obudzenie organizm może zareagować nagłym snem.
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1 / / 0
Od kilku dni odstawiłem Efectin, bo zaczyna mnie powoli wku..... to ciągłe szumienie w uszach, jakbym łeb miał w muszli klozetowej. Po za tym, zamuła mam takiego, że jakby ktoś powiedział mi że Komorowski to przyjaciel, to bym mu uwierzył bez wahania.
Jestem po udarze mózgu(06.03.2017) i po trzykrotnej "próbie" gdy wylądowałem w szpitalu z przestrzelonym prawie mózgiem(wrzesień 2017). Wyszedłem z tego. Wtedy Efectin naprawdę uratował mi życie, bo krucho ze mną było. Stanąłem na nogi. Przykurcze ustąpiły, nabrałem sił i chęci do życia. Zacząłem nawet budować DOM w uroczym miejscu. Sielanka. Wszystko posypało się w tym roku w czerwcu. Wyprowadziła się ode mnie moja świeżo namaszczona żonka, z którą byłem 8 lat. Na początku wydawało mi się że wszystko się poukłada, ale jak narazie się nie poukładało, a w Sądzie leży mój pozew o rozwód. O dziwo poczułem ulgę, taką samą czuję teraz, kiedy to piszę. Wracając do wątka Wenlafaksyny, po odstawieniu leku, zauważyłem że tracę sprawność fizyczną(chodzę jak połamany). Spazmatyczność zaczyna zabierać mnie po kawałku. Co prawda lepiej sypiam i jestem bardziej skory do działania(włączyła mi się z powrotem moja kreatywność).
Może Wy, mieliście podobne objawy, i możecie podzielić się nimi...
  • 3251 / 359 / 2
Po pierwsze, dude, widzę, że twoje życie jest pełne wrażeń :D

Czy próbowałeś innych antydepresantów? wenlafaksyna słynie z efektów ubocznych. Nie powinieneś jej od tak odstawiać, a raczej zamienić na coś innego. Kontakt z lekarzem w tych sprawach to podstawa.

Widzę, że jesteś człowiekiem czynu (czego po części zazdroszczę, bo jest czego) więc masz duże predyspozycje do wpadania w kłopoty, ale też wychodzenia z nich. Nigdy nie wiadomo co życie przyniesie i nie warto się poddawać. Różne bywają szczęścia w nieszczęściach i nieszczęścia w szczęściach, to czas pokaże.

Korzystasz z psychoterapii? Korzystaj. Schodzenie z antydepresantów w twojej obecnej sytuacji jest niewskazane. Zmień na coś, ustabilizuj swoje sprawy, bądź w kontakcie z lekarzem i się nie poddawaj. Jak wierzysz, to się módl. Pozdro.
L-8a - blog neurofarmakologiczno-empiryczny
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM

Pozdrawiam %-D
  • 270 / 13 / 0
Hejka naklejka
Cierpię na zmienne punkty, fobie dotyczące jakiejs rzeczy która zmienia się co jakiś czas. Próbowałem z leków: sertraline. Czy wenflaksyna jest warta podjęcia próby?

Na ssri uboki mnie zabijały
Uwaga! Użytkownik DrYale nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 446 / 95 / 0
Opisz dokładniej o jaką fobię chodzi, jak to się objawia itp., bo z tego nic nie wynika.
  • 2 / / 0
Cześć. Od marca biorę 375mg wenlafaksyny, w międzyczasie dokładane miałam do niej m.in. chlorprotiksen, arypiprazol, sulpiryd, kwetiapinę, bardzo sporadycznie lekarz pozwolił mi się wspomagać lorazepamem czy diazepamem. Moim problemem jest depresja nawracająca. Mam 21 lat i to już kolejny taki epizod. Aczkolwiek całe to leczenie... jest na nic. Ciągle nic mi się nie chce, przeraża mnie myśl o tym jak zawalam studia, absolutnie nic mnie nie cieszy i... i nie wiem, co dalej mam ze sobą zrobić. Nie chcę już żyć, ale jednocześnie brak mi odwagi, by się zabić. Dodatkowo oczywiście dołuje mnie fakt, że przecież myślę sobie, że tak duża dawka wenli powinna mi pomóc. Tym bardziej jeśli była wspierana innymi lekami. Na wczorajszej wizycie lekarz przepisał mi do wenlafaksyny mirtazapinę, póki co w dawce 15mg. Bardzo boję się tego leku, a konkretniej - tycia po nim. Kilka lat temu, gdy byłam w zaawansowanej anoreksji, lekarz przepisał mi mianserynę i przytyłam po niej BARDZO. Jeśli po mircie będzie tak samo, to na pewno się zabiję:( Ale czytałam też, że połączenie mirty i wenli niekiedy jest bardzo pomocne, że te dwa leki dobrze na siebie wpływają. Ma tu ktoś doświadczenie z ich łączeniem?
Pozdrawiam i liczę, że znajdzie się ktoś, kto mi odpowie... :(
ODPOWIEDZ
Posty: 4124 • Strona 173 z 413
Newsy
[img]
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands

Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.

[img]
Magiczne grzyby w walce z uzależnieniem od nikotyny - przełom czy obiecujący eksperyment?

Nowe badania sugerują, że psylocybina - substancja psychoaktywna zawarta w tzw. "magicznych grzybach" - w połączeniu z psychoterapią może znacząco zwiększyć skuteczność rzucania palenia. Choć wyniki są obiecujące, naukowcy podkreślają potrzebę dalszych badań.

[img]
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych

Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.