Pochodne kwasu lizergowego, jak na przykład LSD, czy LSA.
Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 191 • Strona 17 z 20
  • 5413 / 972 / 0

Benzo spłyca dzialanie mentalne a wizualne pozostaja praktycznie bez zmian. Mała dawka jakiegoś benzo.
"Kiedyś... Wrócę do domu i opowiem to mamie, poczuje spokój jak po diazepamie, przeżyłem koszmar jak z ulicy wiązów to życie jest kruche więc się nie przywiązuj"
  • 2154 / 291 / 0
Również tolerancja tak działa. Wizualnie zostaje, mentalnie jest płytko. Wystarczy wrzucić po 3 dniach od nawet małej dawki lub inaczej, jak kto woli.
  • 1053 / 151 / 0
Lizery są delikatne mentalnie same w sobie, poza 1p.

Zamiast benzo polecam buszka jeśli palisz na co dzień.
  • 5413 / 972 / 0
Buszek może wprowadzić chaos nawet jak się pali codzień , piszę to z autopsji bo mj potrafi znacznie wzmocnić dzialanie sajko, kiedyś prawie miałem bad tripa bo było git lajtowy peak więc dopalilem bucha z bonga i 180 stopni obrót.
"Kiedyś... Wrócę do domu i opowiem to mamie, poczuje spokój jak po diazepamie, przeżyłem koszmar jak z ulicy wiązów to życie jest kruche więc się nie przywiązuj"
  • 515 / 71 / 0
^potwierdzam jeśli nie jest się weteranem mj, to może się źle skończyć.
  • 1053 / 151 / 0
Dlatego mówię o paleniu na co dzień :)
  • 1294 / 8 / 0
Gdy paliłem na co dzień buszek zawsze dokoloryzowywał działanie.
A sam eth bardzo fajny. Dla mnie mentalnie było super, na początku myśli ''co ja robię'' itp. a później substancja dała mi bardzo fajne przemyślenia. Było to po 200 ug i gdy mentalnie spoko, wizualnie słabo, może za szybko kartony połlnąłem zamiast dalej trzymać na dziąśle. To była niedziela, po czym w czwartek na wszystkich świętych wziąłem 100 ug. Tak tolerka, ale super zadziałało, poprawiło nastrój, lekkie fale, dzień świetny. Ogólnie planuję powtórki, pewnie dopiero w grudniu lub styczniu, jeszcze raz 200 ug i mix po kartonie z 1p, bo substancja świetna. I do ludzi umiałem się odezwać i wyjść z domu dałem radę czy wejść do sklepu po coś do picia.
  • 3651 / 999 / 2
15 listopada 2018Krzykacz A dam pisze:
Co mozna zarzucic przed eth-ladem zeby trip byl bardziej przewidywalny, spokojniejszy?
Jak się boisz, to lorazepam. W eth-ladzie chodzi o to, że trip ma być nieprzewidywalny. Falowy. Mocny. Jeśli to Tobie przeszkadza, to bierz ALD-52.
sky is the limit
  • 39 / 1 / 0
lorazepam wyciszy ewentualny lek czy ujednolici calosc peaku?
  • 5413 / 972 / 0
Spłyci sferę mentalną tym samym zmniejszy ryzyko bad tripa i lęku.
"Kiedyś... Wrócę do domu i opowiem to mamie, poczuje spokój jak po diazepamie, przeżyłem koszmar jak z ulicy wiązów to życie jest kruche więc się nie przywiązuj"
ODPOWIEDZ
Posty: 191 • Strona 17 z 20
Newsy
[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).

[img]
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych

14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.

[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.