Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
11 listopada 2018eth0 pisze: No dla mnie Fu-F był jedynym opio, którego resztki wyjebałem do kibla, bo przedawkowałem do tego stopnia, że prawie umarłem. Więc wolałem wywalic niż przy następnym razie już nie wstać.
Ale nie przypominam sobie po nim jakiś większych problemów z rzyganiem niż po innych opio. Może to była kwestia podkładu. Jeżeli też paliłeś maczanki to powinieneś pamiętać, że z biegiem czasu stawały się coraz słabsze, no i chyba właśnie podkład też był inny, mniej rzygogenny. Chyba, że miałeś w jakiejś innej formie, to nie wiem.
?Are you dreaming?
I Never Asked For This
Wszystkie moje posty to fikcja literacka.
nic tylko się cieszyć :cheesy:
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
Lepiej mieć wymioty po opiatach niż wymiona. Widziałem przypadki, że gość chudy jak szkielet a boczki otłuszczone i cycki też. Od nadużywania opio tłuszcz odkłada sie nie tam gdzie trzeba .
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
gdy urodzi mi się córeczka, nazwę ją majeczka
Marzenia to metylofenidat ✓, morfina ✓ , MXE X
A tak poza tym to po kodeinie branej rekreacyjnie nigdy mi się to nie zdarzyło.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
