No napewno nie , kilka gramow to taki przyczolek do glebokich zmian.
A wogule jaka teraz mlodziez sami jaraja az wymiotuja a chca karac no nie ma logiki.
Czego boimy sie legalizacji, ludzi, czy boimy sie chaosu i zadym wynikajacych z poschizowanych ludzi?
Chyba tego ostatniego ale uwazam,ze da sie jakos stworzyc prawo by nie bylo pokretne a bylo od A do Z .
Masz 18lat kilka gramow ok za twoje pieniadze sam decydujesz o sobie , to jest prawdziwa wolnosc trzeba choc taka dac.
Plan zlagodzenia kar to najlepszy pomysl niech juz beda jakies limity jak boimy sie zadym i anarchii.
18lat niech beda jakies punkty kupna , te pieniądze i tak beda potrzebne i nie ten rzad to , ktorys po nie siegnie bo sa spore kwestia czasu.
Wiadomo nie chwale cpania i nie namawiam ale warto by te kary zlagodzic.
Poza tym, kodeina jest legalna i zdecydowanie bardziej uzależniająca niż marihuana/MDMA/LSD a nie ma jakiejś ogromnej epidemii uzależnień, jaką straszą zwolennicy wojny z narkotykami.
05 listopada 2018502ice9 pisze: Legalizacja marihuany zmniejsza spożycie na dłuższą metę, zwłaszcza u młodzieży. Teraz 16 - latek nie ma problemu z zakupem zielska, żaden diler dowodziku ci nie sprawdzi. Gdyby była legalna i dostępna od 18 roku życia jak alkohol to nastolatkowie mieliby problem z jej zakupem, bo czarny rynek by pewnie szybko zniknął. Nie wspominając o tym, że szkodliwość społeczna posiadania środków psychoaktywnych na właśny użytek jest znikoma. Bierzesz = twój problem i twoja odpowiedzialność.
Poza tym, kodeina jest legalna i zdecydowanie bardziej uzależniająca niż marihuana/MDMA/LSD a nie ma jakiejś ogromnej epidemii uzależnień, jaką straszą zwolennicy wojny z narkotykami.
No własnie to nie jest do końca twój problem i twoja odpowiedzialność, bo te wszystkie publiczne ośrodki żyją z naszych podatków. Sam jestem za legalizacją marihuany, ale twoje argumenty niestety nie mają żadnego sensu.
Czemu masa ludzi nie jest uzależniona od kodeiny? Spora część użytkowników opio zaczynała od kodeiny. Abstrahując od tego to normalni, przeciętni ludzie są tak wychowani i nauczeni, że myśl o wpierdoleniu 10+ tabletek kojarzy im się tylko i wyłącznie z zatruciem czy inna próbą samobójczą.
Fakt opioidów nie ma co legalizować, ale KARAĆ kogoś kto jest uzależniony od tych substancji i wiadomo, że codziennie będzie w ich posiadaniu to czysty idiotyzm i nawet nie wiem jak się do tego odnieść.
Idąc tym tropem, chyba każdy narkoman zaczynał od alkoholu i nikotyny. Czy kodeina powinna być zdelegalizowana? Jest zdecydowanie bardziej uzależniająca niż marihuana czy alkohol. Czy gdyby była nielegalna w Polsce było mniej ludzi uzależnionych od opioidów? Fakt, pewnie mniej ludzi byłoby uzależnionych od kodeiny, ale może więcej od cięższych opioidów.
Wsadzanie do więzień ludzi uzależnionych jest czymś niegodnym cywilizowanego społeczeństwa, a jednak odbywa się na całym świecie, każdego dnia.
Powinniście się cieszyć, że nasz Strażnik Teksasu... znaczy się Strażnik Wolski, prokurator generalny, Zbigniew Z., nie ogłosił jeszcze - za wstawiennictwem arcycara z nowogrodzkiej - że za ćpanie przysługuje kula w łeb, bez zbędnych rozpraw sądowych! Tak jak na Filipinach, czy gdzie tam. Prawie i sprawiedliwie i chuj.
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Korea Południowa: Torebki wyglądające jak herbata wypływają na plaży. W środku narkotyki
Ketamina w torebkach przypominających herbatę - takie pakunki znajdują na plaży mieszkańcy południowokoreańskiej wyspy Jeju. Władze ostrzegają, aby ich nie dotykać i nie otwierać, a także informować policję.
Joint przed badaniem. Lider Lewicy zachęca młodych do unikania poboru do wojska
Młodzi mężczyźni, którzy chcą uniknąć poboru, powinni zapalić jointa przed wojskowym badaniem lekarskim – poradził współprzewodniczący partii Lewica (Die Linke) Jan van Aken. Ugrupowanie przygotowuje poradnik, jak uniknąć służby wojskowej.
Konopie i tytoń: niebezpieczne połączenie dla mózgu
Naukowcy z McGill University w Kanadzie odkryli, że używanie zarówno marihuany, jak i tytoniu, prowadzi do wyraźnych zmian w mózgu. Badania wskazują, że osoby korzystające z obu tych substancji częściej doświadczają depresji i lęku. Wyniki badań opublikowano w magazynie „Drug and Alcohol Dependence Reports”.
