Kurczę dobrze że bierzecie
kodeinę tylko sama to nie ma większego sensy. Proszę was jeśli chcecie odkryć prawdziwe szczęście. Zróbcie mały wyjątek i zróbcie mały miks. Zjedzcie w piątek o godzinie 11 dokładnie 6 lub 7 orzechów
gałki muszkatołowej. Poczekajcie do godziny 18 wtedy
gałka się będzie rozkręcać weźcie odpalcie muzę i zadbajcie o klimat i dosłownie muzyka was porwie trip mentalnie was rozjebie. W okolicach 21 weźcie tak jak zjedzcie 1 świeżego grejpfruta na pusty żołądek odczekajcie 40 min a potem weźcie 16 tabsów thiocodinu. Jak wam wejdzie
kodeina jak jesteście pod wpływem
gałki to totalna ekstaza tak was porobi będziecie tak nagrzani że jasny gwint. Ja odkryłem ten sposób i go stosuje od 4 miesięcy Pozwala naprawdę zrelaksować się ponieważ
kodeina sama w sobie mnie nie kopie tylko dzięki połączeniu
gałki+grejpfruta+
kodeiny mogę się w końcu nagrzać. Ogólnie rzecz biorąc napisałem o tym na dziale
gałka muszktałowa wątek ogólny( na końcu) zapraszam poczytać. Dla nie wtajemniczonych zdradzę wam sekret dlaczego to działa tak a nie inaczej.
kodeina jest nie aktywnym związkiem chemicznym w sama sobie nie posiada żadnych właściwości narkotycznych ponieważ Grupa metylowa nie pozwala się połączyć z receptorami opioidowymi natomiast
kodeina w organizmie jest przetwarzana we wątrobie na 2 główne metabolity są to
morfina oraz norkodeina żeby one powstały jest potrzebne pewne białkowe enzym które się zwią CYP2D6 oraz CYP3A4. Skupmy się na 1 w moim przypadku on w ogóle nie występuje dlatego
kodeina nawet w ilości 1 Gram + nie działa. Ale co ma
gałka wspólnego z
kodeiną? O tuż cały myk polega na tym że
gałka pewne boskie substancje które są inhibitorami cyp2d6 czyli hamują ten enzym który właśnie powoduje że
koda przekształca się
morfinę. Natomiast jak weźmiemy dodatkowo wcześniej wspomniany grejpfrut on też zawiera inhibitorem cyp2d6 ale on ma konkretną nazwę zwie się naryngina. Te dwa inhibitory wykazują działanie synergiczne względem siebie czyli mówiąc łopatologicznie
kodeiną można nieźle się nagrzać bo grejpfrut z gałką bardzo wpływają na enzym dzięki czemu
koda przekształca się w
morfinę.
gałka zawiera też trimyristycyne która ma właściwości sedatywne czyli nasila depresyjny wpływ
kodeiny w OUN. Zauważyłem że dla wielu ludzi
gałka jest męczącym psychodelikiem ale mam prośbę weźcie wytrwajcie max 3 godziny na tripie a potem grejpfruta zjedzcie odczekajcie potem
kodeinę i obiecuje że może faza
gałki będzie trudna ale potem jak wejdzie
kodeina to coś pięknego.
kodeina wam wynagrodzi ciężki trip
gałki. Spróbujcie i zmieńcie swą mentalność
gałka nadaje się do
kodeiny ona wykazuje pełną senergie. Nagrzanie jest bardzo mocne i trwa długo możecie całą noc być nagrzanie. Bardzo długo działa
koda nawet do 10h. Jeśli chodzi o zwałę gałkową chciałbym rozwiać wszystkie niejasności
kodeina redukuje nie przyjemną zwałę następnego dnia. Natomiast możecie wytrzymać nawet pół nocy bez snu tylko delektując się opiatowym szczęściem . Ale teraz pewnie się zastanawiacie ? Ale
kodeina jest zamulaczem a sama
gałka obniża ciśnienia więc zawsze senność dopada że zasypia się nawet na siedząco więc jak mamy po tym miksie pół nocy nie przespać ?! O tuz problem tkwi w tym że
gałka w huj zamula ale
kodeina podnosi mi ciśnienie redukując tym samym okropną senność połączoną z totalnym zmęczeniem. Jest to pojebane ale jest to sprawdzone na sobie przecież nie pisałbym wypocin wyssanych z palca. Ktoś jeszcze pisał na hajpku że
kodeina nieźle kogoś porobiła z gałką ale tylko w miksie. AHA
kodeina NIE ZNOSI NARKOTYCZNEGO ODURZENIA PSYCHODELICZNEGO PO
gałce !! ONA KOMPONUJE SIĘ MAMY POPRZEPLATANĄ PSYCHODELE Z TYPOWO OPIATOWYM NAGRZANIEM I UMIARKOWANĄ SEDACJĄ.
kodeina MOŻE ZNIEŚĆ BAD TRIPA ALE WIELE ZALEŻY OD MYŚLI, OCZEKIWANIA ORAZ KLIMATU W KTÓRYM BĘDZIEMY PRZEBYWAĆ W CZASIE TRIPU. halucynacje i urojenia zostają zredukowane.