Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 9 • Strona 1 z 1
  • 0 / 1 / 0
Cześć Wszystkim!
Postanowiłam napisać na tym forum, bo wiem, że nikt inny od Osób, które mają do czynienia na własnej skórze z narkotykami lepiej mi nie podpowie w nast. sprawie. Na początku od razu szczerze powiem, że sama nie zażywam narkotyków. Ale sprawa dotyczy osoby bardzo mi bliskiej. Mężczyzna, z którym znam się od 3 lat, a ok. 2,5 roku to intensywna znajomość – bycia razem. Mnóstwo cudownych chwil, ( w późniejszym czasie przeplatanych wieloma kłótniami) gdzie na początku nie zauważałam „sygnałów „ a następnie przez długi czas świetnie sobie tłumaczyłam sygnały np., że to jego choroba – sygnały jego brania narkotyków. Na chwilę obecną jestem pewna, że osoba którą kocham bierze i to bardzo często i z tego, co wiem to meth, fete, i marychę, a co jeszcze nie wiem  Często też „piwkuje” do tego. Niestety branie a branie to jest różnica, bo on już ma omamy i to dość silne  i inne mega niepokojące objawy. Wie, że ja nie zaakceptuje u partnera zażywania narkotyków, więc na tą chwilę bardzo usiłuje mi wmówić, że on nic nie bierze.( To tak jakby wiedział, że jak wiem, ale próbuje to wyprzeć z mojej świadomości, jak ja kiedyś to wypierałam sama). Ale teraz otworzyłam oczy a sygnały są już dość wyraźne. Od ostatniego incydentu nasze spotkania są krótsze i rzadsze, ale są. W dalszym ciągu go kocham! On stale powtarza, że kocha i mnie i bardzo się stara dla mnie. Niestety jak zasugeruje temat brania, to budzi się w nim złość i zaprzeczenie, nerwy powyżej normy. Proszę Was o rady? Jak Wy widzicie taką sytuacje? Czy mogę coś w tym temacie zrobić, czy lepiej od razu starać się odsunąć od niego? Boli strasznie nawet już sama świadomość i myśl zerwania kontaktu. Wiem, że są osoby, które biorą, ale nie mają takich mocnych skutków zdrowotnych jak on  Wiele: omamy słuch wzrok, częste utraty przytomności, krwotoki z nosa, częste bóle w klatce piersiowej, częste zmiany nastrojów, i inne. A ja – mętlik taki, że szok! Nie wiem sama czy przy takich zmianach, jakie zaszły już u niego on może kochać? I czy może to zostawić?;( A najgorsze jest dla mnie to, kiedy widzę, że on wykańcza się na własne życzenie;(((((((((((((((((((((((( :wall:
P.S., Jeżeli temat jest bardzo nie zgodny z forum, Usuńcie go bez komentarza. Dziękuję.
  • 1037 / 245 / 0
Ile ty masz lat żeby zakładać takie tematy nie masz mózgu ? przecież można się domyślić jeśli to prawda co piszesz a nie przesada, jeśli jest już w takim stanie to nic mu nie pomoże stoczy się najprawdopodobniej na kulka na dno może się od niego odbije, a może nie, nawet jeśli sie odbije i wyjdzie na prostą już nie będzie takim samym człowiekiem jak przed ćpaniem.

Odpowiedz jes bardzo prosta może i to trudne, ale zostaw go jeśli nie jesteś w stanie na niego wpłynąć by zaprzestał ćpania dla ciebie bo odjedziesz, chyba że zostaniesz i wezmiesz sobie za przysłowiowego męża człowieka który pije i bije to już twój wybór pozdrawiam i życzę wytrwałości w trudnych chwilach
  • 0 / 1 / 0
"Nie mam mózgu" - to podobnie człowiek, który się zakocha wydaje się nie mieć mózgu. Niestety tak, jak ja. Chcę mu pomóc, ale jak????? w jaki sposób mogłabym to zrobić????? u niego jeden dzień jest gorszy, a drugi "lepszy" to nie jest tak, że cały czas coś widzi. Raz lepiej, a raz gorzej. Chcę wiedzieć czy mogę zrobić coś, by go z tego wyciągnąć?
  • 880 / 365 / 6
Zasugeruj terapię. Jeśli się nie zgodzi, kosz, bez dyskusji. Czas który z nim spędzisz inaczej jest czasem straconym i już se ne vrati.
Everything's better with acryl. It's like bacon, but acryl.
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
  • 1545 / 1586 / 0
jestes wspoluzalezniona wiec go bronisz. piszesz, ze raz jak lepiej , raz gorzej, no przeciez on nie caly czas cos widzi. za chwile napiszesz, ze wcale nie jest tak zle i byc moze gdzies tam jest tez troche Twojej winy. tak dziala wspoluzaleznienie. poczytaj o tym, warto.

z mojej strony moge Ci tylko doradzic, zebys sie zajela soba, zastanowila sie dlaczego wybralas wlasnie tego mezczyzne ? jesli tego nie przepracujesz, nastepny bedzie ´taki sam´.

w niczym mu nie pomozesz, napisalas, ze on wypiera problem. nie mozesz pomoc komus, kto tej pomocy nie chce/ nie widzi problemu. odejsc, to najlepsza opcja.
Uwaga! Użytkownik MaryJayDu nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 34 / 9 / 0
Od siebie dodam, że "ta osoba, która kocha i wspiera", właśnie ta współuzależniona może być kluczowa przy wyjściu na prostą.
Niestety, stymulanty to strasznie zdradliwa i wyniszczająca grupa substancji.
Stanowczo, wyślij go na terapię. Zbliż się do niego, znajdźcie wspólne środowisko.
Jakieś warsztaty, taniec, koło naukowe (?).
Nie wiem w jakim środowisku się obracacie, nie chciałbym ubliżać ale inteligencja to prawdopodobnie nie jest.
I jak koledzy wyżej słusznie zauważyli, chłopak musi uświadomić sobie problem, bez chęci na poprawę, zmian nie będzie.
Tak.
  • 1545 / 1586 / 0
malachite@

owszem, osoba wspoluzalezniona moze pomoc wyjsc na prosta, pod warunkiem, ze najpierw sie zajmie swoim wspoluzaleznieniem, bo inaczej bedzie slepy wiodl kulawego! a jesli uzalezniony nie wykazuje checi leczenia to niestety, nic sie zrobic nie da. jaki sens jest wysylac kogos na terapie, jesli ten ktos nie chce, nie widzi problemu ? to walka z wiatrakami.


i sorry, o jakim Ty kolku naukowym czy tancu mowisz ? dla osoby, ktora ma omamy ? poleciales o krok za daleko. to moze byc dobre dla osob, ktore sa juz po leczeniu i wykazuja checi do normalnego zycia.
Uwaga! Użytkownik MaryJayDu nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 924 / 138 / 0
Dla osoby z omamami to już chyba psychiatra..:| Najpierw ustabilizować psychikę, potem zabrać się za dalsze leczenie, ale do tego trzeba mieć jakieś podstawy. To tak jakbyście robili jajecznice bez jajek. No nie da się.
Słuchaj, malutki, nie będę ci tłumaczyć życia.
  • 3455 / 565 / 2
Ciekawe jak to sie potoczylo. Tych tematow z osobami zwlaszcza z kobietami co maja jeden post jest setki fajnie sie to czyta.
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 9 • Strona 1 z 1
Artykuły
Newsy
[img]
Konopie w leczeniu demencji. Naukowcy wskazują dwa związki

Doustna kombinacja oczyszczonego THC i CBD istotnie zmniejsza pobudzenie u seniorów z zaawansowaną demencją – wynika z badania LiBBY zaprezentowanego na konferencji Alzheimer’s Association International Conference w Londynie.

[img]
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu

Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.

[img]
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików

Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.