31 sierpnia 2018Mundial pisze: Wiecie jaki jest jeden duży plus nałogowców? Że oni potrafią też przesadzać w drugą stronę, czyli np. jakbyście postanowili biegać i rzucić dragi, to bardzo prawdopodobne by było to, że weszlibyście na całość typu bieganie już poważnych maratonów, wyścigi, mierzenie czasu, dbanie o formę. A nie takie 2 razy w tygodniu po 6 km.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Po zjedzeniu i wciągnięciu, jakoś około 2:30 przejść się do centrum, nie raz tak chodziłem i szukałem wrażeń, powiem Wam że dużo można spotkać osób w tych godzinach, a zwykłe zapytanie o papierosa = nawiązanie nowej znajomości. Ludzie są bardziej otwarcie i porobieni. Posłuchajcie i wracam już wyfetowany z tego centrum na chate, a tam gdzieś tam po drodze podbije do mnie taki wariat, ej ziomek nie masz ogarnąć trochę fety, albo kontakt jakiś bo jestem porobiony na zajeściu mam hajs. A ja do niego, że haha beka i że też wyfetowany jestem. Ale o tej porze to u mnie jest offline w tygodniu o tej porze. Posiedziałem m z nim trochę, szlugi polaliśmy, podzwoniliśmy, on wypił dwie setki i czasami kogoś zapytał.
Opowiadał, że jest z rocznika 94, z Wawy, ale ma żone w moim mieście i od 3 lat tu mieszka. Ma się rozwieść z żoną, bo od 6 lat są w ślubie, ale pytałem czy od wpadki się zaczęło no i tak dziecko=ślub małolatów. Opowiadał mi, że był już na paru detoxach, a że wczoraj wyszedł znowui i planuje jutro czy tam dzisiaj jechać Bośni, przez Chorwację, do Meczugorii się nawróćić, że to mu może wyjść z tego gówna.
No i sobie myślę, o kurwa kolejny raz spotykam osobę na mieście, jakąś młodszą ode mni co grubo wali. Wcześniej też kilka razy takiego 19-20 latka spotkałem wjebanego w towar, co bazował z żulami +65, kradł renty, robił wałki znajomy i nie wracał często do domu tylko spał gdzieś czy walił towar.
Myślę, że bym nie chciał takiego życia jak chuj, już w takim wieku tak sobie spierdolić życie, być na odwykach i walić towar wyfetowanym łazić po mieście, a mieć żonę i dziecko. Przejebane w chuj. Tak wygląda narkomańskie życie.
Waże aktualnie 64,8 kg, a wcześniej przed waleniem towaru mieściłem się w granicach 73-75-77 kg przez wiele długich lat. Mój max low był 62,3 kg. Grubo ponad 10 kg w jakiś miesiąc w dół.
jak-dziala-cpanie-t59690-70.html#p3100017
Telefony w dziwnych godzinach i częstoliwość od szemranych osób. Wszyscy do wyjebania bezwartościowi. Tylko ten co nie wali, ma dziewczynę, pracę i jakoś ogarnia, reszta to dezel życia.
Aktualnie paliłem szluga ostatni raz jakoś wczoraj i później weed, okropnie mnie skręca, myśli pojawiają się, bo mam 49 zł na koncie i 10 zł na oszczędnościowym, czyli do wydania 50 zł. Czy wydać na szlugi, napój energetyczny i słodycze, czy na jaranie, zakupy do jedzenia, fryzjera 15-20 zł, weeda, już pojawiły się myśli by fete ogarnąć za 50 zł i zrobić dwa wory i handlować ale nie walić, zarabiać na tym, ale zapewne wiecie jakby to się skończyło. Na razie prysznic i wojna myśli.
Wiem, że teraz nie ma już przelewek i nie mogę wydawać hajsu na głupoty nawet. Na razie przy kawie pozostanę. Co sądzicie o rzucaniu wszystkiego na raz? Z tego co czytałem jest to dość zły pomysł, bo człowiek nie ma aż tak mocno silnej woli.
sertralina
piracetam
chloropiksen
Zobaczymy co z tego wyjdzie. Nie wspomnę że mam nieograniczony dostęp do klonów co na pewno będzie kusić.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
