Sny miałem może bardziej realistyczne, ale onirycznych mistycznych tripów to u mnie nie wywołało.
?Are you dreaming?
I Never Asked For This
Wszystkie moje posty to fikcja literacka.
01 sierpnia 2018GG Allin pisze: nie jest z dziobka za wcześnie na suszenie muchomorów? coś mi się zdaje, że one jeszcze przez 2 miesiące rosnąć nie będą raczej - mogę się mylić, ale zbiory raczej miałem w okolicy września/listopada.
03 sierpnia 2018Aabraham pisze: Witajcie. Ususzylem sobie jeden kalelusz w temperaturze okolo 50 stopni. Dość znacznie poczerniał, czy wciąz nadaje sie do spożycia? Pachnie normalnie, nie widać sladów pleśni... Nie wiem czy nie podgnił mi po prostu
Inne wyglądały OK jak takie chipsy muchomorowe z tymi kropkami, ale nigdy w życiu nie zrobiły się czarne.
Miałeś uchylone drzwiczki od piekarnika? Przy takim suszeniu to podstawa, bo trzeba odparować parę (przynajmniej ja zawszę tak robię). Niestety nie mam pojęcia czy nadają się do spożycia.
Właśnie przeczytałem oniryczny tr [mention]blackgoku[/mention] z tamtego roku i zastanawiam się nad miksem ubulawu z MO z Amanitami. To dopiero może być gruba jazda.
Ciekawostka: w NL posiadanie muchomorów jest nielegalne 8-( .
?Are you dreaming?
I Never Asked For This
Wszystkie moje posty to fikcja literacka.
Muszę jednak zapewnić, że działają. Kiedyś spaliłem jointa z ekstraktem z muchomora, a do tego Spice Gold. Silne działanie będące mieszanką psychodelii oraz delirium. Wszystko zmieniało się w grzyby, ja sam czułem się jakby mi głowa zmieniła się w kapelusz, a reszta ciała zmieniła w trzonek. Nie mówiąc o wyraźnych projekcjach wirujących muchomorów przy zamkniętych oczach, które się wciąż zmieniały. To były "prawdziwe" halucynacje, chociaż nawet przez sekundę nie pomyliłem ich z czymś realnym. Ogólnie świetny humor.
Joint był kupiony w sklepie z dopkami. Obecnie czekam na jesień by kontynuować eksperymenty z rodzimymi, dziko rosnącymi na nizinach muchomorami. Może kiedyś mi się uda :)
Podejrzewam dwie rzeczy:
1) kannabinoidy wzmacniają działanie - wskazuje na to sporo trip raportów na zagranicznych stronach, oraz moje jedyne doświadczenie zakończone sukcesem.
2) trzeba sobie wyrobić receptory - niektóre opisy i filmiki wskazują na to, że do grzyba trzeba podchodzić kilka razy. Dopiero od pewnego momentu zaczyna "zaskakiwać".
Za jakiś czas update. Póki co - zaklinamy deszcz :)
To z receptorami jest bardzo ciekawe. Ja też poczułem efekty za którymś tam razem, ale było temu daleko do psychodeli, aczkolwiek lekkie wizuale występowały. Ja to susze i wrzucam na wagę. W tamtym roku chyba (muszę jeszcze sprawdzić w tym wątku) skończyłem na 15-20gramach.
Czytałem jakiś artykuł, który ktoś tu wrzucił o przygotowaniu jakimś specjalnym sposobem, leżakowaniu do grudnia, ale ja będę się trzymał poprzedniej metody, bo nie chce mi się bawić w jakieś szamańsko-wiedźmińskie rytuały.
?Are you dreaming?
I Never Asked For This
Wszystkie moje posty to fikcja literacka.
23 sierpnia 2018ControlPoliToxy pisze: Czytałem jakiś artykuł, który ktoś tu wrzucił o przygotowaniu jakimś specjalnym sposobem, leżakowaniu do grudnia, ale ja będę się trzymał poprzedniej metody, bo nie chce mi się bawić w jakieś szamańsko-wiedźmińskie rytuały.
Autor twierdzi, że świeże grzyby zawierają śladowe ilości hydrazyny, silnie toksycznej i żrącej substancji służącej jako paliwo rakietowe. 2-3 miesiące leżakowania ma pozwolić na jej całkowity rozpad. Niestety, autor nie daje przypisów więc trudno powiedzieć czy przeczytał to w jakichś badaniach czy wyciągnął wnioski na podstawie posiadanej wiedzy.
Autor też twierdzi że warto wrzucić muchomory do octu winnego (lub wina), potrzymać tam właśnie 2-3 miesiące, a później rozcieńczyć wodą. Podobno rozcieńczenie czyni substancję mocniejszą i bardziej psychodeliczną, zbliżając profil jej działania do psylocybiny czy LSD.
Ogólnie trip raporty zawierają skrajnie różne opinie - od pobudzająco/nasennego delirianta, po pełnoprawny psychodelik. Moje doświadczenie przytoczone powyżej wskazuje na to, że odkrycie tajemnic muchomora jeszcze przed nami. Coś (dopalone kanabinoidy? suszenie? miejsce i pora zbiorów?) powoduje, że czasami te grzyby działają tak, a czasami zupełnie inaczej.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Narkotyki schował w atrapie Biblii. Wpadł po policyjnym pościgu
W trakcie ucieczki uszkodził swój pojazd, a badania wykazały, że mógł być pod wpływem alkoholu i narkotyków. W jego aucie policjanci znaleźli atrapę stylizowaną na Biblię z ukrytymi narkotykami, w tym mefedronem i kokainą. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu i usłyszał już zarzuty.
Narkofabryka w dawnej stadninie
Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze
Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.
