Dział poświęcony harm reduction – metodom mającym na celu złagodzenie negatywnych konsekwencji zażywania środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 230 • Strona 2 z 23
  • 95 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: coca-cola »
Ja po koksie mam czasami na drugi dzień katar utrzymujący się nawet kilka dni!! Jedyny minus jak dla mnie...
  • 849 / 45 / 0
Nieprzeczytany post autor: lucyper2 »
Ja też tak mam. I nie jest to zwykły katar, ale taki ropny, jak przy anginie. Czasem zakleja mi to nas całkowicie, zwłaszcza gdy są tam małe skrzepy krwi. Dla mnie to jest akurat bardzo duży minus bo nawet bez wciągania czegokolwiek mam słabe zatoki, a po koko to jest masakra. Kiedyś po 2g na pewnej imprezie miałem bóle głowy przez tydzień.
Uwaga! Użytkownik lucyper2 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 95 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: coca-cola »
Uuu to masz jeszcze gorzej! Mi najdłużej trzymał się trzy dni a najkrócej kilka godzin jeszcze od przebudzenia rano. To może lepiej opracować inny sposób przyjmowania! Byle nie jeść bo słabsze działanie!!
  • 440 / 4 / 0
fachowo, to sie nazywa 'kolumbijski katar', przekurwiona sprawa
Wskoczcie do klozetu i stańcie na głowie
ja żyję - a wyście pomarli, Panowie.
  • 87 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: whitewidow »
Ja też tak mam szczególnie w tej dziurce którą wciągałam i też utrzymuje się nawet tydzień
  • 656 / 12 / 0
Nieprzeczytany post autor: Mayday »
A ja nimam takich problemów od kiedy czyszcze swój towar ;]
  • 440 / 4 / 0
ja nie czyściłem i mam do dzisiaj :cool:
Wskoczcie do klozetu i stańcie na głowie
ja żyję - a wyście pomarli, Panowie.
  • 493 / 15 / 0
Nieprzeczytany post autor: mecenas »
tex23 pisze:
Odkąd 2 lata temu kupiłem od małolata koks wymieszany z jakims syfem mam po każdym zażyciu bardzo poważny problem - całkowicie zatkany nos. Zaczyna się parę godzin po wciągnięciu od zwykłego kataru, potem z nosa cieknie mi katar jak z hydrantu, a po kilku godzinach nos jest całkowicie zatkany gęstym śluzem, którego nie można wydmuchnąć - co jest połączone z bardzo chujowym wrażeniem duszenia się i napadami paniki. Czy ktoś z Was ma może podobne objawy i wie co z tym zrobić ? Czy oprócz wciągania jest jakiś dobry sposób brania koksu (kable nie wchodzą w grę) ?
Możesz sobie zgotować przecież kraka i palić.Ja brałem tylko kilkanaście razy koko ale przez nos to chujnia bo duzo się marnuje.Lepiej palić albo pukać....Ja tam gdybym miał kase (bo chwilowo zbańczyłem przez here) to odrazu bym robił spidbola i wstrzykiwał.Sam koks nigdy nie da tego co koks razem z herą.Nawet jak ktoś nie chce bo się boi brzydzi czy co tam to może spalić hel i wziąć sie za jaranie kraka.Ostanio sie wielce napaliłem na koko bo hera to taka codzienność że tak powiem.A dobrze bym było sprawić sobie niezły wykurw jakiś.
  • 5 / / 0
Kolumbijski Katar. ja mam tak samo jak wy.
Uwaga! Użytkownik Bałagan1906 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1049 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: noithai »
Jedna z najlepszych i najbardziej skutecznych metod zapodawania, oprocz wstrzykniecia, to w dupsko roztwor zapakowac.
„Bóg chrześcijański jest okrutny i mściwy. Jeśli popełnisz błąd i nie żałujesz, skazuje cię na wieczne piekło. Wydaje mi się to tak niewspółmierne, że nie chcę wchodzić z nim w żadne układy” [Cabré]
ODPOWIEDZ
Posty: 230 • Strona 2 z 23
Artykuły
Newsy
[img]
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze

Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.

[img]
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka

Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.

[img]
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów

Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.