A dla mnie jest to stan niecodzienny, bo nie stosuję na co dzień benzo ani opio.
Zaktualizuję: od razu po wyjściu z apteki wyblistrowałem cały thiocodin (150 mg) zapijając to paskudztwo colą. "Niedaleko pada blister od apteki"- w tym przypadku jakieś 100 m od apty pusty blister poleciał.
klona w ilości 2 mg wrzuciłem w sumie od razu po kodzie (jakieś 10 min) i już czuję przyjemny haj i synergię substancji, fajnie siada na ciało. Wszystko swędzi (dla mnie to przyjemne), czuję grzanie opiatu z mikrorelaksacją klonazepamu (lekko wzmocnionego 2 piwami przed ćpaniem).
Starałem się opisać wrażenia nieco klarowniej i czytelniej. Dodam, że w trakcie jak się ładowało brałem gorący prysznic, który był chyba najprzyjemniejszym w moim życiu.
Ogólnie jest bardziej sedacyjnie, aniżeli euforycznie. Czuję się dobrze wygrzany a sama fazka się ciągle rozkręca, nawet oddech zrobił się nieco cięższy
Fazka całkiem przyjemna, jak to opisujecie (ofc trochę się naczytałem przed zażyciem mixu)- tzw. "kocyk".
Jest jednak mocno niepozorna, pewnie dlatego w takie nałogi ludzie wpadają jak śliwka w kompot.
Czuję jednak, że mogłem 300 mg kody wziąć, źrenice mam pomniejszone, ale szpilki to to nie są. Choć zapewne jakbym tak zrobił, swędzenie było by już zbyt intensywne (brak anty-histamin).
Poza tym lepiej wziąć mniej niż więcej, instynkt przetrwania chyba się też subtelnie odezwał.
W ogóle jak spojrzałem w lustro, to oczy mam tak jakby do połowy przymknięte (to na bank po benzo), przy czym są czerwone do tego stopnia, że wyglądam jak zjarany (jeszcze nie paliłem, więc nie wiem skąd taki efekt).
Złapało też lekkie gastro, które smacznie i zdrowo ugasiłem :-)
I won't go quietly,
I'm bringing my crown
I won't go quietly,
I'm bringing my crown
Jak się wczyta, zarzucam 2 mg klona aptecznego i tym razem liczę na nody.
Wczoraj i tak było dość przyjemnie, dlatego dziś musi być jeszcze lepiej.
alko odpuszczam przy takiej ilości thiocodinu (szkoda żołądka), za to na potem mam jakiegoś bucha na poprawkę.
Ja se ćpnęłam trójkącika z (ponoć) fufem. Fajnie mi. Co chwilę przysypiam i piszę po jednym zdaniu. :D
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
