Można ćpać i nie być świrem
Można być świrem i ćpać
Czy to jest tak, że środowisko tych ośrodków boi się jakiejkolwiek zmiany, bo to zaburzy cały system dofinansowań, kwalifikacji pacjentów i ogólnie będą się musieli od nowa wszystkiego nauczyć, a że są już ileś lat po studiach to im się nie chce? Bo to chyba jedyne logiczne wytłumaczenie dla panującego systemu leczenia uzależnień, który po prostu nie działa.
Jak rozmawiałem z pojedynczymi terapeutami i psychiatrami indywidualnie o swoich problemach to każdy przyznawał mi racje, że uzależnienie to tylko skutek problemów psychicznych, które już wcześniej się pojawiły i tak jest u większości uzależnionych. Ale jak przychodzi co do czego to nikt nie umie powiedzieć, dlaczego jest taki problem z "podwójną diagnozą" w ośrodkach, czy to jakaś tajemnica poliszynela, czy ki chuj, w każdym razie wydaje się, że nikt nie chce zmieniać systemu, który raz został ustanowiony. Może to taka post-komunistyczna mentalność, bo w w państwach, które nie były skażone komunizmem jakoś to leczenie idzie dużo sprawniej i świadomość ludzi na ten temat jest większa.
The dream is gone
Przykład:
Gość A żre benzo. nie dużo, ale nie wytrzyma tygodnia bez.
Gość B żre MDMA. Czasami ma ciągi tygodniowe, ale czasami nie bierze przez kilka miesięcy i nawet o tym nie myśli, bo po prostu nie ma okazji, ochoty.
https://www.youtube.com/watch?v=ao8L-0nSYzg
The dream is gone
The dream is gone
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.