Trochę ciężki bodyload to ogromne szczęście bo w moim przypadku był okropny.
Mam blottery 10mg.
Ale to chyba słabe, czy dawkowanie 2C-E nie waha się w granicach 20-30mg >? Pamiętam w smartshopie kapsułki a 30pln które zawierały 30mg ce-e obie.
Cztery razy większe niż zwykłe blottery.
Ostatnio zjadłem jeden. Trochę słabo było, wcześniej wypiłem 8 piw, 100mg baclofenu i 2mg klona. Ale pomimo tych depresantów, 2C-E dało radę się przebić. Wizualizacje słabe, ale za to miałem zajebisty humor. Napady diabelskiego śmiechu. Taki trochę pijany - psychodeliczny trip.
Następnym razem zjem dwa, bez żadnych depresantów wcześniej.
Mam 2C-E na blotterach (na jednym 10mg).
Chce zarzucić 20 mg, ale te blottery są ogromne kurwa, jak znaczki poczty polskiej.
Da się rozpuścić z papierka substancję czynną, da na pewno.
Może ktos ma jakiś pomysł >? Nie chcę tego w ryju trzymać, aż parzy dziąsła.
2C-E to moja ulubiona fenylka. Jest bardzo mroczna, wizualizacje są takie ciemne, silne oevy. Właśnie po tym czuję ten "klimat".
Nie rozpierdala tak wizualnie jak 2C-P. Bardzo dobry psychodelik. Tylko dawkowanie ma duże.
I nie ma imprezowego nastroju jak po zjebanym 2C-B.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Podlaskie: Lekarz z zarzutami w śledztwie dotyczącym przestępstw narkotykowych
Zarzuty związane z wystawianiem recept na leki psychotropowe postawiła Prokuratura Rejonowa w Hajnówce (Podlaskie) 30-letniemu lekarzowi zatrzymanemu w Białymstoku. To część większego śledztwa dotyczącego przestępstw narkotykowych, w tym działalności internetowego sklepu oferującego narkotyki.
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
