Do tego w dluzszej perspektywie mix wapnia i magnezu zamula.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Jakiś youtuber kulturysta mówił, że już po jakichś 2-3 miesiącach bez cukru zaczyna się degustować wody jak trunki z najwyższych półek.
Muszą zapamiętać słowa starego narkomana - zawsze możesz wziąć więcej, ale nigdy mniej.
~Michael Linnel Odpisuję tylko na GG i e-mail.
Btw nie ma byc dobre a ma dzialac:)
Tylko ze ja pod katem smaku jestem masochista guajazyl czy nalewki bez zapitki:p
A jak chcecie bawic sie w cos slodkiego a zdrowego to...
http://m.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/med ... 41327.html
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Muszą zapamiętać słowa starego narkomana - zawsze możesz wziąć więcej, ale nigdy mniej.
~Michael Linnel Odpisuję tylko na GG i e-mail.
15 stycznia 2018gerto87 pisze: Jak już się odstawi słodzenie jedzenia i picia, to później człowiek nawet nie może patrzeć na te przesłodzone napoje czy soki w marketach. To jest okropne jak te napoje są słodzone. Ostatnio niestety w pośpiechu kupiłem sok marchwiowy w kartonie (sklep z biedronką w logo), ciężko było wypić.
15 stycznia 2018pletzturra pisze: Muszynianka jest najlepszą wodą z tych ogólnie dostępnych, najwyżej mineralizowana z tych komercyjnych.
Zresztą pieprzyć te butelkowane w plastik. I tak jest tam bisfenol A.
Posiąść wszelką wiedzę leży w zasięgu możliwości człowieka ~ Leonardo da Vinci
Szukaj mnie na: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/
Więc mam nadzieję, że teraz już poleci z górki :D
kiedyś naszczałem do takiej butelki jak ktoś postawił zeby naleciało soku z brzozy
offtop warn stteetart
Nie dajcie się przekabacić na jakiekolwiek najbliższe święta. Nie wiem, Wielkanoc + ciasto do opychania się. Dużo czasu na odstawce będziecie więc mniejsza ochota będzie. Ale mimo wszystko nie dajcie się przekabacić. A tym bardziej uciekać od problemów za pomocą słodyczy. Bo często tak jest, że jak jest źle, to od razu do szafki i po czekoladkę, ciastka itd. i ta chwilowa przyjemność oczywiście się pojawi. Ale tylko na chwilę a potem będzie jeszcze gorzej. Ja po prostu zapytam się jakimiś tłustymi rzeczoma, jak mam (a właściwie miałem) takie parcie na słodkie. Przykładowo: wpieprzyłem garść pestek z dynii, orzeszków arachidowych, orzechów włoskich i w końcu przeszło i w ogóle lepiej się poczułem. Na poprawę humoru dobre jest kakao z kilku łyżek - mleko gotowane powoli na gazie.
Posiąść wszelką wiedzę leży w zasięgu możliwości człowieka ~ Leonardo da Vinci
Szukaj mnie na: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/
Muszą zapamiętać słowa starego narkomana - zawsze możesz wziąć więcej, ale nigdy mniej.
~Michael Linnel Odpisuję tylko na GG i e-mail.
Posiąść wszelką wiedzę leży w zasięgu możliwości człowieka ~ Leonardo da Vinci
Szukaj mnie na: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Narkofabryka w dawnej stadninie
Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
