Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
Z GBL znam się od 5 lat. Pierwsze dwa lata to był luz - na początek sporadycznie potem max. dwie dawki wieczorkiem zamiast piwka. Niestety ostatnie 3 to było już regularnie, najpierw co 3-4h a potem co 2h, były okresy co 1h ale krótkie bo bardzo nieprzyjemne to już było. Ale poziomu 2,2ml na raz nigdy nie przekroczyłem.
Od jesieni 2017 mocne postanowienie rezygnacji. Pomału zredukowałem do statystycznie 1,5 ml co 1.5h. To było max co udało mi się bez większych problemów uzyskać.
Potem nagłe zniknięcie źródeł w momencie gdy właśnie otworzyłem rezerwę więc chciałem zrobić zakup.
No to szybkie wyliczenia i wyszło, że druga połowa stycznia to koniec świata. Poczytałem więc ten wątek i:
1. Poszedłem do swego spoko lekarza rodzinnego. Poprosiłem o 50x10mg bako i opakowanie Relanium 5mg mówiąc wprost jak jest ,bo to normalny koleś, a ja też jestem raczej normalny w jego mniemaniu :). Różnych rzeczy próbowałem rekreacyjnie ale niestety tylko GBL mnie zniewolił "pomagając" pokonywać trudności dnia codziennego (praca/rodzina).
2. Przyjąłem zasadę zmniejszania dawki o 0,1ml dziennie i stałego rozszerzania czasu pomiędzy dawkami plus bako 1x10mg co 8h na początek. Udało się rozszerzyć czas do 2.5h ale z dawką nie udawało mi się zejść niżej niż 1.4 bo pojawiały się jednak utrudniające życie fizyczne objawy odstawienne. Te próby trwały 3 dni.
3. Zmieniłem strategię na 2x20mg bako co 6h. I ruszyło. Doszedłem do 1,2ml co 3h. To trwało znów 3 dni ale zauważyłem, że bardzo łatwo wydłuża mi się czas. 6 dnia zasnąłem biorąc 2x20mg bako.
4. 7 dnia obudziłem się rano i po wzięciu znów 2x20mg bako nie użyłem GBL ciekaw co się stanie - ile wytrzymam bez GBL. Okazało się, że poprzedniego dnia przed snem to była ostatnia dawka GBL. W miarę spokojnie przetrwałem 24h zagęszczając tylko Bakoflen do co 4h 2x10mg.
5. Teraz redukuje Bakoflen bez jakiś większych trudności.
Więc całość tej ostatecznej operacji to jeszcze pewnie z 3-4 dni. I wreszcie spokój. Czyli 10 dni na wyjście z GBL po stanie ok 23-28 ml dziennie przez ostatnie 3 lata.
Od wczoraj czuje się naprawdę dobrze. Zniknęło to przytłaczające mnie od bardzo dawna zmęczenie i jest swoboda życia bo już mnie męczyło to dbanie by zawsze mieć zapas na każdy dzień przy sobie...
Acha - Relanium nie użyłem. Nie było potrzeby. Może dlatego że jestem od 2 miesięcy na nowoczesnym antydepresancie - Brintellix. Chwilowe stany podłego nastroju były sporadyczne, przed dawkami właściwymi byłem już trochę nerwowy ostatnie 20-30m i to wszystko. Każdego dnia lepiej sypiałem.
11 stycznia 2018lhobbit pisze: 3 lata ciągu zakończone w łagodny sposób. Typowo co 2h 1,7 ml z przerwą na sen 5h.
Z GBL znam się od 5 lat. Pierwsze dwa lata to był luz - na początek sporadycznie potem max. dwie dawki wieczorkiem zamiast piwka. Niestety ostatnie 3 to było już regularnie, najpierw co 3-4h a potem co 2h, były okresy co 1h ale krótkie bo bardzo nieprzyjemne to już było. Ale poziomu 2,2ml na raz nigdy nie przekroczyłem.
Od jesieni 2017 mocne postanowienie rezygnacji. Pomału zredukowałem do statystycznie 1,5 ml co 1.5h. To było max co udało mi się bez większych problemów uzyskać.
Potem nagłe zniknięcie źródeł w momencie gdy właśnie otworzyłem rezerwę więc chciałem zrobić zakup.
No to szybkie wyliczenia i wyszło, że druga połowa stycznia to koniec świata. Poczytałem więc ten wątek i:
1. Poszedłem do swego spoko lekarza rodzinnego. Poprosiłem o 50x10mg bako i opakowanie Relanium 5mg mówiąc wprost jak jest ,bo to normalny koleś, a ja też jestem raczej normalny w jego mniemaniu :). Różnych rzeczy próbowałem rekreacyjnie ale niestety tylko GBL mnie zniewolił "pomagając" pokonywać trudności dnia codziennego (praca/rodzina).
2. Przyjąłem zasadę zmniejszania dawki o 0,1ml dziennie i stałego rozszerzania czasu pomiędzy dawkami plus bako 1x10mg co 8h na początek. Udało się rozszerzyć czas do 2.5h ale z dawką nie udawało mi się zejść niżej niż 1.4 bo pojawiały się jednak utrudniające życie fizyczne objawy odstawienne. Te próby trwały 3 dni.
3. Zmieniłem strategię na 2x20mg bako co 6h. I ruszyło. Doszedłem do 1,2ml co 3h. To trwało znów 3 dni ale zauważyłem, że bardzo łatwo wydłuża mi się czas. 6 dnia zasnąłem biorąc 2x20mg bako.
4. 7 dnia obudziłem się rano i po wzięciu znów 2x20mg bako nie użyłem GBL ciekaw co się stanie - ile wytrzymam bez GBL. Okazało się, że poprzedniego dnia przed snem to była ostatnia dawka GBL. W miarę spokojnie przetrwałem 24h zagęszczając tylko Bakoflen do co 4h 2x10mg.
5. Teraz redukuje Bakoflen bez jakiś większych trudności.
Więc całość tej ostatecznej operacji to jeszcze pewnie z 3-4 dni. I wreszcie spokój. Czyli 10 dni na wyjście z GBL po stanie ok 23-28 ml dziennie przez ostatnie 3 lata.
Od wczoraj czuje się naprawdę dobrze. Zniknęło to przytłaczające mnie od bardzo dawna zmęczenie i jest swoboda życia bo już mnie męczyło to dbanie by zawsze mieć zapas na każdy dzień przy sobie...
Acha - Relanium nie użyłem. Nie było potrzeby. Może dlatego że jestem od 2 miesięcy na nowoczesnym antydepresancie - Brintellix. Chwilowe stany podłego nastroju były sporadyczne, przed dawkami właściwymi byłem już trochę nerwowy ostatnie 20-30m i to wszystko. Każdego dnia lepiej sypiałem.
czesc. zrobiles to calkiem dobrze, ale moje doswiadczenia po przeczytaniu wielu zrodel.:> troche zmienilem swoj punkt widzenia odnosnie redukcji (zwlaszcza dlugich ciagow- ale do krotkich to tez prawidlowa metoda).
1. Lekko zredukowac ilosc G w ciagu 1 doby, ale jakos nie drastycznie. tak o 25%/30% (nie jest to konieczne ale to niezle wprowadzenie) ! G ! do solo redukcji slabo nadaje sie, ze wzgledu na problem w utrzymaniu stalego poziomu oddzialywania na GABA B. Za krotki okres poltrwania , mozna , ale to bardzo niekomfortowe, cos jak redukcja alprazolamu samym alprazolamem. Nie tedy droga, nie polecam wydluzania przerw miedzy polewkami, to tylko mocniej wali po GabaB. Najlepiej ustalic staly poziom i powoli go redukowac
2. Ustalic baklofen + jakies dlugie benzo , Bromazepam lub diazepam w ilosci komfortowej (mozemy czuc sie lekko pod kreska ale nie uwaleni , chociaz nie jest to konieczne) baklofen w rownych porcjach 3-4 dzien (dawka przed spaniem moze byc wieksza). Trzymamy staly poziom, to klucz do sukcesu i dobrego samopoczucia.
3. W razie problemow ze spaniem najlepiej sprawdza sie jakis Zdrug.Zolpidiem/zopiklon czy kto co lubi.
4. Powolna redukcja baklofenu- mozna to zrobic bez baklofenu bazujaca na samym benzo, ale po tygodniu , dwoch , po redukcji mozemy sie czuc fizycznie OKI , ale psychicznie GABA B wciaz bedzie bardzo rozregulowany. Po niektorych to splynie, inni beda miec zly nastroj.
Jestem zdania, ze jesli nawet benzo zalatwia cala sprawe to warto gdzies tam wrzucic te 50-100mg baklofenu i powoli go redukowac. koncowy efekt bedzie lepszy,
Redukcja baklofenu ok 7-14 dni. Tu juz zaleznie od osobnika, benzo rowniez nie ciagnalbym dluzej niz 3 tyg. Ostatni tydzien to powinna byc juz tylko redukcja i wychodzenie z tego.
baclofen+diazepam lub inne benzo wystarcza w zupelnosci + cos na spanie jesli trzeba.
Jesli chodzi o facetow dobrym dodatkiem jest jakis booster testosteronu, cos jak tribulus. Normalnie mozecie nie poczuc dzialania, ale przy podbitej prolaktynie ja poczulem ze dziala. Wraca taka decyzyjnosc i przebojowosc , co tu duzo mowic tego wam bedzie brakowac po odstawce G >)
11 stycznia 2018hess pisze: Dwie rzeczy które od razu kują w oczy:
-trzeba było prosić opakowanie baklo 25mg, a nie 10mg (a najlepiej 2 lub 3 opakowania)
-blędem było nie branie diazepamu - mogłeś wziąś i miałbyś łatwiej (i też mogłeś poprosić o wiecej niż 1 opakowanie).
Co do diazepamu. Wykupiłem je na wszelki wypadek. Nie zamierzałem ich stosować regularnie bo znam swoją psychikę.
11 stycznia 2018hess pisze: baklofen na odstawkę bierze sie 3-4 dni max, nie ma potrzeby zminiejszać, po prostu kolejnego dnia nie bierzesz baklo i już ale jeszcze kilka dni potem wskazane jest pobranie benzo zeby wychamowac lęki po braniu baklo, a te pojawią się na pewno.
twierdzisz ze uklad gabaB wraca do pelnej sprawnosci po 3-4 dniach? chyba snisz.
mozna to zamaskowac benzo czy pregabalina, ale to wroci jak bumerang. fizycznie bedziesz czuc sie ok, ale psychicznie dalej bedziesz zjebany i to nie dzieje sie na przestrzeni tygodnia!! Lepiej rozlozyc to w czasie .
mozna dalej maskowac problem benzo, ale wg mnie warto zredukowac lekko baklofenem. zrobisz jak chcesz , temat przerabiany wielokrotnie.
Po tych 3-4 dniach baklo o wiele bezpieczniej jest pociągnąć jeszcze kilka dni jakieś długo działające benzo, które po tych paru dniach odstawiasz i nie masz ŻADNYCH fizycznych objawów w przeciwienstwie do podjadania nawet niedużych dawek baklo.
Pijesz rozpuchol z zajebiscie krotkim okresem poltrwania ---> , a boisz sie jesc baklofen przez 2-3tyg? No prosze cie, nie demonizuj:)
Fizycznie bedzie ok po kilku dniach, ale uklad gabaB potrzebuje znacznie dluzej, zeby dojsc do sprawnosci. To jeden z eleemntow gdzie ludzi po ciagach dobija anhedonia i depresja, lub tego typu stan--> rozwalone gabaB , niski poziom testosteronu, wysoki prolaktyny.
To wszystko maskuje benzo i warto brac benzo w malych dawkach do redukcji baklo.
Pociagnij kiedys baklo dluzej a zobaczysz w czym rzecz, kiedys tez myslalem ze wraz z koncem problemow z fizyczna kwestia odstawieani po co mi baklo. Do czasu az maskujesz to benzo, problemu nie ma , ale te wypada po tygodniu-dwoch max trzech tez odstawic.
glupie 25-50mg - 75mg na dobe w redukcji , przeciez to prawie nic w porownaniu do chlania rozpuchola 24/7
wychodzisz ze wszystkiego obronna reka z usmiechem na ryju...ale fakt. moze to zalatwy przepis .
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania
Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.