Więcej informacji: Mak lekarski w Narkopedii [H]yperreala
a z tym drugim?
nie chce mi sie pisac wiec wkleje tu tekty z sklepu internetowego ktory ostatnio nie dziala
maczek kalifornijski:
"Od czasów prehistorycznych stosowana przez indian w celach leczniczych i psychoaktywnych. Roślina występuje na zachodzie USA od Californi do Oregonu. Miejscowi indianie używają jej jako środka przeciwbólowego (szczególnie przy bólach zębów). Niektórzy gotują roślinę aż do uzyskania olejku do włosów, który - jak mówią - powoduje szybszy przyrost włosów oraz nadaje im połysk. Suszony materiał palono jak tytoń - bardziej skuteczne są stężone napary i nalewki. Świeże ziele żuje się. W północnym meksyku stosowana jako namiastka opium. Californian Poppy posiada reputację nieuzależniającej alternatywy dla opium Poppy, chociaż jej działanie jest o wiele słabsze. Bywa także używana w stanach bezsenności zarówno u dorosłych jak i u dzieci oraz jako środek uspokajający. Działanie haszyszopodobne utrzymuje się przez około 20-30 minut. Ponowne spożycie w ciągu 24 godzin wydaje się być nieskuteczne. Działania uboczne przy stosowaniu dawek terapeutycznych nie są znane. 1-2 łyżeczki suszonego materiału zalane wrzącą wodą, powinny naciągać około 10 minut. Napar pito wieczorem w celu osiągnięcia regenerującego i twardego snu - wywołuje efekty zbliżone do działania valeriany."
mak meksykanski:
"Pierwsze wzmianki o Argemonie meksykańskim znajdujemy w dokumentach z okresu kolonialnego. W Meksyku pali się liście Argemonu jako namiastkę marihuany i afrodyzjak. Niedojrzałe makówki są również nacinane i w ten sposób pozyskuje się z nich sok mleczny, który następnie jest palony lub przyjmowany doustnie jako substytut opium. W Paragwaju korzenie Argemonu wraz z dodatkiem liści Yerba Mate są podstawą do przyrządzania stymulującej herbaty. W etnomedycynie Majów i Azteków stosowano Argemon jako roślinę znieczulającą i przeciwbólową (spotykane do dziś w szpitalach meksykańskich). Przy zaburzeniach snu i bezsenności Argemon podawany bywa na Karaibach, w Afryce i Europie stosowany raczej jako środek uspokajający. Spotykane są doniesienia o lekko halucynogennym działaniu nasion Argemonu - nie są znane działania uboczne."
to tyle ;)
A ten drugi skoro jest tylko namiastką marihuany to juz wiadomo... :-/
Posiąść wszelką wiedzę leży w zasięgu możliwości człowieka ~ Leonardo da Vinci
Szukaj mnie na: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/
Czy ktoś jest stanie się do tego odnieść?
06 marca 2018Darth Sidious pisze: Kupiłem maczek kalifornisjki z wiadomo jakiego sklepu (nazwy nie podam, bo podobno nie wolno). Nie ważne. Zalałem ze 3 łyżeczki suszu wrzątkiem i trzymałem pod przykryciem 15min. I nic! Oprócz wstrętnego smaku nic nie czuć. Coś robię nie tak? Jak go przygotować by działało?
Poza tym lepiej samemu wyhodawać maczek .
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
