Ta zamuła trwa zazwyczaj około pół godziny i stopniowo się zmniejsza ale przez parę minut zaraz po przebudzeniu jestem praktycznie niezdolny do myślenia
Najgorzej w weekend jak wstanę i stwierdzam, że nie ma nic ciekawego do roboty to od razu dalej walę w kimono (sen wydaje się wtedy taki przyjemny...) i tak z 8h snu robi się np 12.
Nie zażywam żadnych leków czy suplementów na sen, jedynie niedawno zdarzyło mi się testować trazodon w malutkich dawkach bo miałem też problemy z zasypianiem ale już udaje mi się normalnie zasnąć bez żadnego wspomagania.
Nie jem też żadnych antydepresantów, benzodiazepin, neuroleptyków ani stabilizatorów nastroju.
Kiedyś dawno temu wspomagałem się diazepamem w miksie z melatoniną (spałem po tym jak złoto!) i może to spowodowało ten problem? Tyle, że wtedy moim zmartwieniem było zasypianie a nie wstawanie :wall:
Ktoś ma jakieś pomysły jak to naprawić?
Mógłbym się nie wybudzać ^_^
Fizjologia człowieka - nauka zajmująca się procesami życiowymi organizmu ludzkiego (czynnościami i funkcjami jego komórek, tkanek i narządów oraz prawami, które tymi funkcjami rządzą). Podstawowym pojęciem fizjologii jest homeostaza – równowaga fizykochemiczna w organizmie umożliwiająca jego funkcjonowanie.
nie ćpaj w ciągach, nie pij, odstaw szlugi, nie zasypiaj porobiony ;-)
Sent from my SM-A510F using Rozmowy Hyperreala mobile app
Tydzień temu zjadłem 5 mg diazepamu na noc w celu porządnego wyspania się. Rano zamułka była niewielka i szybko przeszła. A więc problem najpewniej leży gdzieś w układzie GABA...
Teraz testuję Ashwagandhę przed snem i stwierdzam, że zamuła rano jest mniejsza (prawie jak wtedy przy diazepamie).
Niedługo dorzucę do tego Gotu Kola. Dam znać co i jak.
11 listopada 2017Szponciciel pisze: Od jakiegoś roku prześladuje mnie dziwny problem: gdy zadzwoni budzik i się obudzę to czuję się bardzo śpiący niezależnie od tego ile godzin przespałem (czy 6 czy 9 jeden chuj :-/ )
Ta zamuła trwa zazwyczaj około pół godziny i stopniowo się zmniejsza ale przez parę minut zaraz po przebudzeniu jestem praktycznie niezdolny do myślenia
Najgorzej w weekend jak wstanę i stwierdzam, że nie ma nic ciekawego do roboty to od razu dalej walę w kimono (sen wydaje się wtedy taki przyjemny...) i tak z 8h snu robi się np 12.
Nie zażywam żadnych leków czy suplementów na sen, jedynie niedawno zdarzyło mi się testować trazodon w malutkich dawkach bo miałem też problemy z zasypianiem ale już udaje mi się normalnie zasnąć bez żadnego wspomagania.
Nie jem też żadnych antydepresantów, benzodiazepin, neuroleptyków ani stabilizatorów nastroju.
Kiedyś dawno temu wspomagałem się diazepamem w miksie z melatoniną (spałem po tym jak złoto!) i może to spowodowało ten problem? Tyle, że wtedy moim zmartwieniem było zasypianie a nie wstawanie :wall:
Ktoś ma jakieś pomysły jak to naprawić?
Ad 2 badales trzustke i/lub insukawe i/lub kortyzol?
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Tak piję kawę a dokładniej łykam tabsy z ekstraktem guarany 80 mg kofeiny. Bez tego zamuła. Szkoda, że modafinilu nie sprzedają u nas w aptekach, wziąłbym na testa.
Bez tego to wrozenie z fusow:)
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN
Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.
