Czyżby nauka stała u progu nowej metody leczenia uzależnień? Badacze z Chile odkryli ośrodek mózgu, którego "wyłączenie" może dramatycznie obniżyć objawy uzależnienia od narkotyków, czy nikotyny. Tak zwana kora wyspowa to rejon w głębi mózgu, o którym wiadomo, że przetwarza informacje o potrzebach fizjologicznych organizmu.
Już wcześniej zaobserwowano kilkanaście przypadków, w których uszkodzenie tego rejonu, na przykład w wyniku udaru, prowadziło u pacjentów do natychmiastowego "wyleczenia" z nałogu tytoniowego. Teraz, opisane na łamach czasopisma "Science" badania na zwierzętach pokazały, że nie jest to przypadek i można mieć nadzieje, że czasowe "wyciszenie" tego ośrodka pomoże w walce z innymi rodzajami uzależnień.
Najwyraźniej kora wyspowa informuje mózg także o "nielegalnych" pragnieniach organizmu, ograniczenie przepływu tych informacji może nam tylko wyjść na zdrowie. Badacze z Uniwersytetu w Santiago są przekonani, że to odkrycie przybliża naukę do stworzenia uniwersalnej pigułki na nałogi.
Legalizować? Tak, ale pod pewnymi obostrzeniami. marihuana nie powinna być dostępna jak bułki i mleko, raczej tak jak alkohol – w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach, sklepikach. Dlaczego? Przede wszystkim po to, żeby zlikwidować czarny rynek i utrudnić dostęp nieletnim. Poza tym zarobi na tym budżet państwa. No i jest to szlachetna roślina, z której można robić papier, materiały, nawet ocieplać nią domy. Przecież to absurdalne, żeby zabraniać rosnąć roślinie.
milutko, gdyby okazalo sie to faktem [nie chce mi sie szkac zrodel], to mysle ze ten pomysl ma niezla przyszlosc
wujek supra
alkohol pisze sie przez samo 'ha'
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
Kura pisze: widocznie ty juz swoj mozg wylaczyles.
Alkohol pisze sie przez samo 'ha'
Legalizować? Tak, ale pod pewnymi obostrzeniami. marihuana nie powinna być dostępna jak bułki i mleko, raczej tak jak alkohol – w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach, sklepikach. Dlaczego? Przede wszystkim po to, żeby zlikwidować czarny rynek i utrudnić dostęp nieletnim. Poza tym zarobi na tym budżet państwa. No i jest to szlachetna roślina, z której można robić papier, materiały, nawet ocieplać nią domy. Przecież to absurdalne, żeby zabraniać rosnąć roślinie.
Moim zdaniem świetna sprawa, ludzie ćpali by dla samej przyjemności ćpania bez ryzyka uzależnienia. Czego więcej chcieć?
Ale rzeczywiście dobre by było to gdyby narkotyki na nas działały ale nie ciągnęło do nich. Żeby sobie przyćpać co się chce bez ryzyka uzależnienia i skutków ubocznych typu np. choroby psychiczne, tak jakby nie wiem, chcesz se kupić loda, zjesz i chuj, nie musisz okresowo, ciągle, na stałe wpierdalać lodów...
Raczej takie coś jeśli byłoby łatwodostępne spowodowałoby brak zainteresowania papierosami (i już wiadomo że producenci fajek na to nie pozwolą...) i większą chęć eksperymentowania z różnymi narkotykami ciężkimi jak np. heroina, kokaina itp. bo narazie uzależnienie odstrasza wiele osób od brania tych środków.
No ale to, że jakiś obszar mózgu jak się wyłączy to coś tam coś tam to nie znaczy, że zaraz wymyślą magiczną pigułkę która będzie go wyłączała, prędzej już zewnętrznie przykładając jakieś elektrody można wyłączyć dany obszar mózgu albo przez medytację niż farmakologicznie bo chemia działa na cały mózg, ewentualnie część jego jeśli tylko w danej części są jakieś rodzaje receptorów których w innych częściach mózgu nie ma, więc jeśli ta część mózgu ma receptory którymi można ją i tylko ją wyłączyć to się uda a jak nie to nie ma bata...
[b]JEDZ GAŁKĘ![/b] - bo jest tania i dobra X)
[i]Chwała Bogu że się nie ujawnia! Jakbyśmy wtedy mogli filozować?[/i] - Twilight
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby
Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
