Opiaty bardziej uzależniają a do tego uzależniają fizycznie, jest więcej zgonów po nich.
Stymulanty wydaje mi się ,że bardziej wypłukują emocje ,dają psychozy i bardziej niszczą mózg.
To subiektywne spostrzeżenia ,bo opiatów tyle zjadłem w życiu co na lekarstwo ,ale jak już zjadłem to nie miałem przez parę dni rozwalonych emocji jak po stymulancie .
Zapraszam do dyskusji
Opiaty uzależniają najbardziej, dlatego jest po nich sporo zgonów, bo częste branie, tolerancja i zwiększanie dawki powodują, że czasem się przedawkuje. Niektórzy też robią "złoty strzał" bo są już na samym dnie i nie chcą już żyć, bo opiaty zniszczyły im życie. Fizycznie nie szkodzą aż tak bardzo, rozregulowują organizm, jednak po czasie wraca to do normy.
Stymulanty mniej uzależniają, jednak uzależniają. Nie mniej jednak nie ma porównywać potencjału uzależniającego stymulantów do opioidów. Za to jednak szkodzą o wiele bardziej na organizm. Często brane powodują problemy zdrowotne (z sercem, z psychiką). Osoby chore (nie powinny w ogóle ćpać), jednak dla takich schizofreników czy innych osób z problemami psychicznymi stymulanty są gorsze.
Podsumowując - jak dla mnie nie da się jednoznacznie stwierdzić jedyne co mogę stwierdzić to:
potencjał uzależniający opiaty > stymulanty
szkodliwość dla organizmu stymulanty > opiaty
Niszczą człowieka fizycznie, psychicznie, rujnują procesy poznawcze i w dodatku mają duży potencjał uzależniający. Nie nadają się do pracy a człowiek wpada w ciąg i szybko leci na samo dno.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
18 sierpnia 2017Dextem pisze: Uważam, że nie da się jednoznacznie stwierdzić.
Opiaty uzależniają najbardziej, dlatego jest po nich sporo zgonów, bo częste branie, tolerancja i zwiększanie dawki powodują, że czasem się przedawkuje. Niektórzy też robią "złoty strzał" bo są już na samym dnie i nie chcą już żyć
Co do cytowanego fragmentu to muszę dodać że większość przedawkowań jest właśnie w odwrotnych sytuacjach - po dłuższej przerwie, kiedy tolerka spada ale mózg nie pojmuje że "tyle już wystarczy". W cugu czyli tym "ciągłym braniu" ludzie wpierdalali to na wagony, z benzo podobnie. Wchodzi w grę też czynnik rcków czy heroiny żenionej z fentem ale tam to już w ogóle loteria czy ktoś przeżyje czy jednak sort okaże się aż zbyt skutecznym środkiem bakteriobójczym.
The dream is gone
Three, Four....Better Lock Your Door...
Five, Six....Grab Your Narcotics...
Seven, Eight....Better Stay Up Late...
Nine, Ten.....Never...Sleep Again..."
Three, Four....Better Lock Your Door...
Five, Six....Grab Your Narcotics...
Seven, Eight....Better Stay Up Late...
Nine, Ten.....Never...Sleep Again..."
Bo uzależnia fizycznie i psychicznie - człowiek jest (chyba) bardziej aspołeczny niż po stimach.
Jak lepiej umrzeć?
Mając zawał po stimach czy doświadczając depresji oddechowej po opio?
To wszystko zależy jakich kto dawek używa.
Ale opio łatwiej przedawkować i bardziej tracisz kontrolę. Choć ja tam się nie znam :P
Three, Four....Better Lock Your Door...
Five, Six....Grab Your Narcotics...
Seven, Eight....Better Stay Up Late...
Nine, Ten.....Never...Sleep Again..."
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę
Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
