normalnie ponad 3/4 opakowania klonów dwójek zjadłem i 6 gram retardów, czyli opakowanie nie pamiętam już chyba 30x200mg. przy tolerancji 1g tramadolu = brak działania.
przez cały dzień nie na raz
pisz do chuja !
przecież każdy chce wiedzieć, co jak co ale jesteś jednym z większych przechujów na tym forum
Chcemy wiedzieć ! xd napewno będzie kozak
Zachęcam do wrzucania hardcorowych postów także innych użytkowników.
Fajnie że temat się rozwinął.
scalono_xxx
CEWNIK W KUTASIE
ELO, NA RAZIE
jak się czułeś gdy najebany, po trzech dniach na 3mmc dojadłeś apvp (mam nadzieje, że to był jeden z tych pierwszych orających sortów) i dopaliłeś maczane ?
zen?
a potem jak konajace zwierze jak nery powiedzialy "wez sperdalaj z tymi ketonami, nie pracujemy juz dla ciebie'
p.s. a sorry faktycznie, to @static bylo.
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
2. U47+hexen
Pobudka lezac twarza na ziemi z rekoma skrzyzowanymi pod soba, 8 dniowy pobyt na neurologii, 3 dniowy calkowity niedowlad rąk
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze
Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
