06 lipca 2017jezus_chytrus pisze: ^
Jest czysty fosforan kodeiny (Codeinum phosphoricum - tak się nazywa). Maleńkie tabletki 20mg - na Rpw. To była moja pierwsza kodeina w życiu - miałem 2 słoiczki po 100 tabletek.
Podpytam jeszcze inne farmaceutki.
A co do tego ogloszenia to tez dziwne mi sie wydaje.
@MaciekEss, ale powiedz mi (o ile nie troll), czemu takie glupstwa robiles?
Im wyższa dawka tym trudniej się wyzerować.
Z tąd wystosowuje Pytanie do wszystkich antkożerów czy jak bym przefiltrował sobie 750mg kody z antka również bym takich ekscesów doświadczał czy powodował je bardziej sulfogwajakol. który przy takich ilościach na gramy idzie ? Czy koda to koda?
Przy takich ilościach lepiej robić ekstrakcje, za dużo sulfogwajakolu.Wysokie prawdopodobieństwo, że po Thio się porzygasz i zatyrasz wątrobę a jak wypędzisz kodę z antka to wyjdzie lepiej na zdrowie.Dodaj do tego z 5 mg - 10 mg diazepamu albo 0,5 mg - 0,75 mg klonika.
P.S. Tak, koda to koda, wielu użytkowników opisuje, że antek wchodzi mocniej ale działa krócej za to Thiocodin ma rozłożone działanie w czasie.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
