chce sie rozmawiac z ludzmi, duzo mysli o seksie, wiele drobnych rzeczy sprawia przyjemnosc. Jednoczesnie nei ma jakiegos chorego pobudzenia, troche gorszy sen przez pierwsze 4 dni byl i trudnosci z zasypianiem, ale juz jest lepiej.
Lek dziala bardzo subtelnie ,sam w sobie nei daje euforii ale pomaga czerpac przyjemnosc z zycia.
Albo mnie switchuje na hipomanie jeden chuj, jest dobrze:D
Patryk29 pisze:Ty na ćwierć tabletki czułeś działanie tego leku ?kaczor1978 pisze:10 dni na cwierc tabletki i jest ZAJEBSICIE!!!
chce sie rozmawiac z ludzmi, duzo mysli o seksie, wiele drobnych rzeczy sprawia przyjemnosc. Jednoczesnie nei ma jakiegos chorego pobudzenia, troche gorszy sen przez pierwsze 4 dni byl i trudnosci z zasypianiem, ale juz jest lepiej.
Lek dziala bardzo subtelnie ,sam w sobie nei daje euforii ale pomaga czerpac przyjemnosc z zycia.
Albo mnie switchuje na hipomanie jeden chuj, jest dobrze:D
No ciekawe, obecnie lek kosztuje niecałe 100zł. Czytałem że kilka lat temu potrafił kosztować prawie 300zł. Ciekawe też, że wpływa na serotoninę, dopaminę i noradrenalinę nie będąc inhibitorem. Podobno użytkownicy są zadowoleni lub przynajmniej nie uszkodzeni bo lek nie generuje efektów ubocznych i można go odstawić ot tak. Gdyby ktoś miał wcześniej do czynienia zachęcam do wpisywania cóż to za wynalazek.
scalono - Reisende
Minęły ponad 3 tygodnie zażywania i mam kilka spostrzeżeń. Fajny antydepresant bo nie ma żadnych, absolutnie żadnych efektów ubocznych. Nie ma żadnego wjazdu ani okresu przyswajania. Łykasz i się nie przejmujesz. Co jest niefajne? Nie mam żadnej pewności czy w ogóle zaistniało jakieś działanie. Sen chyba się wyregulował bo przesypiam 7 lub 8 godzin bez problemu.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Producentem Valdoxanu jest francuska firma Servier. Firma ta jest mistrzem sprzedawania PLACEBO (najczęściej za ciężkie pieniądze ).
Większość z ich produktów nie ma udowodnionej skuteczności a mimo to są stosowane i zalecane pod wpływem agresywnej promocji przedstawicieli tej firmy. :kotz:
Przestrzegam.
http://kidbdev.med.unc.edu/databases/pd ... bmit+Query
Nawet coś tam czułem w samopoczuciu na + ale za krótko brałem.... no i chyba łączyłem z Solianem od którego nie umiem się uwolnić....
Wg tego artykulu ago posiada niska biodostepnosc:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3001221/
Lepiej się śpi, antagonizuje NMDA(wg. najbardziej kompetentnego gostka jakiego znam na ten HR, w Polskiej literaturze o tym nic nie ma).
Mineło mi HPPD po tym :) a raczej zmniejszyło się. Zalecam jednak ostrożność.
Można brać połowę tabletki, czyli 12,5mg (z tego co pamiętam) i cieszyć się dobrym i NIEPRZERYWANYM snem?
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Leki z Poznania jechały do Ukrainy. Tam produkowano z nich narkotyki
26 stycznia 2026 roku do Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie Polski i Ukrainy. Sprawę opisała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł
Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
