Jakiś rok temu nie wyobrażałem sobie żeby wieczorem jechać na miasto i czegoś nie zajebac. Teraz będąc na mieście odmawiam :)
Wydaje mi się, że sport pomaga, po treningu czuję się jak na dobrym krysztale, tyle że następnego dnia patrzę w lustro i jestem zadowolony, masa wraca, twarz normalna - to poprawia humor!
22 lutego 2016Blu pisze: Poważne upośledzenia umysłowe w sensie znacznego ubytku ilorazu inteligencji to raczej nie. Bardziej właśnie zaburzenia koncentracji, pamięci i zdolności uczenia, apatia, stany lękowe i tym podobne. Może przejść całkowicie, częściowo albo w ogóle, to zależy od wielu czynników.
Jakie to mogą być CZYNNIKI? mam lęki i pisk w uszach bardzo uciążliwy , wygląda to na nerwice , mam też zaburzenia snu . nie wiem jak sn z tym poradzić
Szybkość regeneracji zależy od genów, szczęścia, tego jak mocno zorałeś się wcześniej, siły psychiki i wysiłku jaki włożysz w zdrowy tryb życia.
28 marca 2017Blu pisze: Jak po 2-3 miesiącach się nie poprawi to do lekarza.
24 października 2010BuddahLova pisze: To widze ładny hardkorek masz dzieciaku.
A powiedz mi czy masz też tak że jak budzisz się nagle w nocy (jakiś opór realny sen/koszmar) to otworzysz oczy i wszystko się kręci + pisk w uszach ? (tak się kreci jakbyś był najebany albo mocno się krecił dookoła).
Ilke już czasu te efekty się utrzymają?
Jakieś dodatkowe dolegliwości?
Czy widać poprawę, czy jest coraz gorzej ?
Najlepiej gdybyś poszedł do neurologa i powiedział jak sytuacja wygląda.
On chyba byłby najbardziej kompetenty, oczywiscie musiałby rozwniez pogadac z jakims kitlem co sie zna na narkotykach...
Bo ja majac 16 lat bardzo duzo pilem,jaralem ziolo,nawet dopalacze 3 razy jaralem.W wieku 17 tylko alko i ziolo okazjonalnie, 18 to samo tyle ze rzadziej i 19 tez. I sie zastanawiam,czy to moglo wyrzadzic jakies trwale zmiany w mozgu,bo mam dosyc spore problemy z pamiecia,mialem je nawet wtedy jak mialem 12 mies przerwy od jarania i pilem tylko raz na 1,5 mies i teraz tez je mam tyle ze jaralem 7 dni temu i czesto cos zapominam,wrecz czuje ze ta pamiec jest owiele gorsza,niz za czasow jak nawet nie wypilem lyka alko i bucha czy szlugow.To samo z odczuwaniem emocji,jak mialem te 12 mies detoxu od THC to czulem, ze wrocily o jakies 95% do stanu,sprzed czasow malolata,tj ze zero alko i czego kolwiek w zyciu,a teraz jakby troche zanikly.
26 kwietnia 2016Jerycho pisze: Tak czytam i nie wiem czy mam problem z koncentracją przez sześciomiesięczne jaranie zielska i branie neuroleptyków czy dalej przez neuro.
Ale też słyszałem że THC obniża iq.
Przy tym dodałbym, że jest różnica jeśli chodzi o tempo zmian zarówno negatywnych (w przypadku nadużywania) i pozytywnych - regeneracji (w przypadku odstawienia), tzn. czy ćwiczymy pamięć, czytamy, pracujemy intensywnie umysłowo lub regularnie ćwiczymy oraz pracujemy fizycznie.
04 stycznia 2019Metropolis pisze:
Przy tym dodałbym, że jest różnica jeśli chodzi o tempo zmian zarówno negatywnych (w przypadku nadużywania) i pozytywnych - regeneracji (w przypadku odstawienia), tzn. czy ćwiczymy pamięć, czytamy, pracujemy intensywnie umysłowo lub regularnie ćwiczymy oraz pracujemy fizycznie.
Bardzo ważne jest czy pracujemy nad sobą (a nie, tylko łopatą). Czy czytamy książki czy choćby artykuły w gazecie (publicystyka, a nie kurwa fakt czy super express). Warto też być "twórczym", ale to temat rzeka.
Lecząc się, a raczej chorując naście lat, też miałem zazwyczaj zaburzone funkcje poznawcze. Od dragów lub depresji. Inaczej może... od depresji wywołanej przyjmowaniem środków psychoaktywnych-niech mi, im i wam będzie ;]
Ostatni test jaki mi wykonali (z 14msc temu), konkretniej test Becka, wyszedł mi bez jakichkolwiek zastrzeżeń, mimo przyjmowania 10mg alpry dziennie (wtedy roczny ciąg, zaczynałem od 6mg) i popalając okazjonalnie do tego cannabis (5g wypalane w 2-4 dni/msc).
Niestety w czasie wykonywaniu testu byłem w hipomanii (choruje na ChAD) więc ten test traktuje trochę jakby z przymrużeniem oka.
Dla wszystkich którzy martwią się o swoje zdrowie, to dodam że ośrodku spotkałem się z typem (alkoholiczek) co nie potrafił się praktycznie wysłowić, nie pamiętał prostych słów, jąkał się. Dostawał sertraline oraz citalopram i muszę powiedzieć, że gdy zadzwoniłem do niego po 4 miesiącach, to był nie do poznania.
Mówił normalnie, kojarzył co do niego mówie, ale się leczył i nie był w ciągu.
Jedyne co mogę dodać do wątku to, to że alprazolam po dość długim czasie używania spowodował u mnie dość duże problemy z pamięcią krótkotrwałą. Lecz już w trakcie odstawiania wszystko wracało do "normy". Teraz jest HEJ OUKEJ
ps. nie leczyć się na własną rękę, jeżeli macie problemy, to warto wybrać się do magika od głowy i od razu Wam drodzy przyjaciele neuroprzekaźniki zaiskrzą
NIE JESTEM PSEM.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek
Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.
