Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
Jeśli chodzi o euforię samą z siebie to powiedziałbym, że Klonazolam, Bromazepam, descholoro-etizolam.
Później niestety zaczyna się pogoń osiołka za marchewką i człowiek łyka absurdalne ilości leku pamiętając te świetne, ale dawno zakurzone doznania.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
A Benzo najlepiej działa dożylnie.
moim zdaniem Bromazepam jest nieco przereklamowany
osobiście nie odczuwałem po nim żadnej euforii
przy braku tolerancji.... a dorzucanie więcej celem osiągnięcia
upragnionego efektu kończyło się zwykłą amnezją.
widocznie kwestia osobnicza
dla mnie nudne benzo
alpra też mi nie podeszła i nie czułem żadnej euforii, ale waliłem ją z alkoholem w kosmicznych jak na mnie ilościach stąd negatywne wspomnienia.
klon - to jest mój faworyt, jedyne benzo które dało mi coś na miarę lekkiej euforii- w połączeniu z kawą i mj / samą kawą.
efekt: podniesiony nastrój, wyjebando, chęć do działania i uczucie zrelaksowania. 3eba tylko nie przekraczać tych 2-4 mg i pamiętać, że klon chce cie oszukać i wmawia, że jesteś trzeźwy ;-)
reasumując, nie szukałbym euforii w benzodiazepinach, ogólnie średnio się
nadają do ćpania.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
