Jestem roztrzaskany na kawałeczki dosłownie, po 3mmc widziałem deszcz czarnych kropek i inne dziwaczne rzeczy, ale nastepnego dnia usmiechalem sie na mysl o tym - olewalem to krotko mowiąc.
Po alfie jest inaczej... halucynajce o wiele mocniejsze i to wszystko tak bardziej odczuwalne... te wkręty - walka ze swoją własną psychiką we własnej głowie. Już kiedyś tak mówiłem, ale powiem to sobie jeszcze raz - nigdy więcej alfy. To nie dla mnie :D Do tej pory po nocy z nią siedzę i nie wiem co się dzieje, kim jestem, co mam ze sobą zrobić, po prostu egzystuję i to by było na tyle.
a Umarli potrafią tańczyć.
Jedyne co pamiętam to pierwszy raz z władkiem, kiedy leżałam już w łóżku, a koleżanka zeszła akurat na chwilę na dolne piętro. Cienie, tańczące czarne postaci przede mną, ale na szczęście bardziej patrzyłam na to zaciekawiona, niż zlękniona. Po mefedronie czasem tylko morze czarnych kropek, zwłaszcza kiedy panuje półmrok.
Przy pixowaniu, jedzeniu wiecej niz 5 zdarzalo sie tez łączyć kształty w coś innego, typu widzisz długą asfaltową ulicę -> patrzysz dłużej i widzisz rzekę. Dziwne te pixy mi wciskają :P Zawsze jest ta magiczna bariera 5ciu tabletek.
Nie było to raczej z przemęczenia, bo często zarywam po 2-3 nocki do nauki i nigdy nie zdarzyło mi się coś podobnego.
Natomiast jak kiedyś postanowiłam spędzić tygodniowe wakacje z apvp tojuż chyba 4-5 dnia słyszałam ciągle muzykę, jakieś wiadomości itp - tyle tylko że w pobliżu nie było żadnego radia
Three, Four....Better Lock Your Door...
Five, Six....Grab Your Narcotics...
Seven, Eight....Better Stay Up Late...
Nine, Ten.....Never...Sleep Again..."
Three, Four....Better Lock Your Door...
Five, Six....Grab Your Narcotics...
Seven, Eight....Better Stay Up Late...
Nine, Ten.....Never...Sleep Again..."
11 czerwca 2026serotoninowy pisze: Kocham gabajeby i chuj jestem GABA wrakiem, prega 2 dzień wjeżdża wyśmienicie na wyzerowanej tolerce 750mg i z 5 kaw, a teraz chillout wyrwałem 4 żywce na promce, ale bym się napił giebla
Okazuje się, że takie zaburzenia to Prozopagnozja:
Do prozopagnozji nabytej prowadzą zazwyczaj obustronne lub prawostronne uszkodzenia w obszarze skroniowo-potylicznym kory mózgowej, szczególnie w obszarze zakrętu wrzecionowatego[3].
Tak czy inaczej zastanawiają mnie czynniki, które sprawiają, że w trakcie halucynacji widzimy akurat to, co widzimy. Nie chodzi mi o czynniki biologiczne. Niektóre rzeczy a raczej istoty, które widziałem, były po prostu bardzo niepokojące i miały mocno demoniczne zabarwienie. Nie były też projekcją moim świadomych wyobrażeń, które kiedykolwiek w przeszłości mogły się w mojej głowie pojawić, zdecydowanie wykraczały poza to. Nie sugeruję, że to było coś więcej niż wytwór mojego naćpanego mózgu, zastanawiam się nad prawdziwym źródłem tych halucynacji.
Tutaj ciekawy wykład o halucynacjach:
https://www.youtube.com/watch?v=SgOTaXhbqPQ
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.