Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
Sam dex nie dodał mi zbytnio kreatywności, jednak za każdym razem, gdy brałem się za te rzeczy po deksie, dało się to poznać po tematyce prac. Podchodziły nieco bardziej pod fantasy, dominowały wątki mistyczne, ot, nic szczególnego. Przypuszczam, że spora część osób ma podobnie. Chociaż znam wyjątki - ludzi, którzy po deksie stali się bardziej twórczy, którzy odkrywali swoje artystyczne zdolności, pociąg do sztuki.
Nigdy nie byłam też tak zadowolona z efektów malarskich prac jak wtedy gdy zaczęłam przenosić na płótno swoje fazowe wizje :D
zagubiłem się w niezbadanych poziomach abstrakcji chyba
BTW, ja po deksie również mogłem wszystko,otwierałem firmy, robiłem rewolucje w pracy, zmieniałem życie... szkoda tylko, że działo się to tylko w mojej głowie. Po deksie wydaje się tylko, że człowiek naglezjadł wszystkie mądrości siata ale gdyby na fazie opowiedzieć to komuś trzeźwemu to wziąłby Cię za wariata.
Teraz jak już magii nie ma to co najwyżej można się tylko najebać... Ostatnio po 450mg uciąłem się dość boleśnie przy wkraiwaniu cytryny do herbaty :motz:
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
