Nie wiedząc zbyt wiele o molly ogarnalem tylko czy słone - SŁONE W CHUJ, więc biorę.
Dopiero zajebałem bombkę więc nie powiem jak to działa, sniffy (łacznie 130mg w 2 malych sniffach) wyspeedowały.
Co mnie zastanawia? SMAK. Bo po sniffie poczułem poczułem legitny mefedronowy spływ. jednak 130mg mefki by mnie zrobiło, więc to nie mefa.
Myślicie, że może to być 2mmc? (Chyba że to serio Molly i się zaraz o tym przekonam, w co jednak wątpię)
Wjazdu zadnego po sniffie nie było, substancja rozkręca się bardzo powoli
rozgar pisze:Ile czasu działało? Zapach przypominał Ci bardziej wanilie? Spływ słony/gorzki?
Działało około 1-2h.
VeryOldMan pisze:Cześć. Prośba o pomoc w identyfikacji substancji + wychodzi na to, że pierwszy post.
Krótka historia: 3 lata na amfie (dużo i często, łącznie z ciągami jakieś 10 dni) + kilka razy miksy ze wszystkim co było pod ręką (mdma, LSD, itp). Od jakiś 12 lat nic oprócz alko. Poprosiłem kumpla żeby skołował sztukę na weekend, lecz ponoć nie ma dostępnej. W zamian otrzymałem "kryształy". Dilu stwierdził że to mef 1 klasa. Za 2 sztuki 120zł.
Po zważeniu wyszło, że to 1,2g. Przeźroczyste kryształy, dość małe, największy miał może 2-3mm wielkość. Część sproszkowana niezbyt drobno + kilka wtrąceń białych, nieprzezroczystych grudek. Twarde przy rozdrabnianiu, aż strzelało na boki. I jedziemy:
18.30 150 sniff. Ostro, aż się popłakałem, szczypiąco i gryząco. Mocno "chemiczny" posmak. Jest ok, z butów nie wyrywa, źrenice mocno powiększone. Brak chęci na chodzenie czy rozmowy. Po godzinie bezproblemowa wizyta w sklepie po szlugi. Potem wkręcony w kompa.
21.30 150 sniff. Jazda jak poprzednio, nie wyrywa z kapci.
24.00 Stwierdziłem, że trzeba dowalić lepiej. 250 sniff. I teraz dopiero było ostro: dobrze, że siedziałem [emoji1] Niesamowity wystrzał serotoniny, łeb do tyłu i jedyne co mogłem zrobić to wzdychać i stękać ze szczęścia i rozkoszy [emoji1] Nie wiem jak długo to trwało ale było zajebiście. Potem nadal wkręcony w kompa, brak chęci na chodzenie.
4.00 Kolejne 250 na podtrzymanie, wystarczał dużo słabszy niż poprzednio bez odlotu, doszły mocne poty całego ciała.
8.00 Znów 250 i znów poty + mniejszy wystrzał. Po 10 byłem w sklepie, bez jakiś lęków.
12.00 to co zostało bombka bo kifaja już nie dawała rady. Lekkie pobudzenie i lekkie ciarki z tyłu głowy.
Po 16 poszedłem do wyra i wstałem dzisiaj o 8 rano.
Brak zjazdu, deprechy, itd. Zupka + później MC i jest ok. Generalnie zdradliwe gówno bo zeżarłbym nawet 5g jakbym miał.
Pytanie czy to faktycznie mef?
Planuje powtórzyć za 2-3 tygodnie tylko zapodać 300 bombka + 150 sniff - wyrwie mocno taka kombinacja?
przeniesiono do odpowiedniego tematu - WRB
rozgar pisze:Bryvva - Mef nie ma słodkawego zapachu, wjazd też nie jest zbytnio przyjemny. Sam nie ma prawa znieczulać. Czas działania też jakiś taki dziwny, bo jak ja siekam swój mefedron to działa z max godzinkę i dorzucam znowu.
wjazd jest strasznie mocny, to na pewno, ale żeby nie nazwać go przyjemnym? na wjeździe to ja zazwyczaj nawet nic nie mówię, bo tak jest zajebiście, nieprzyjemny to może być widok takiej osoby przez inne, natomiast to co osoba przeżywa to jego :D
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.