Ostatnio kumpel poczęstował mnie amfetaminą, jego wyjebało standardowo, więc towar dobry. Ja poczułem jedynie lekkie dreszcze z tyłu głowy, podniesione ciśnienie i nic więcej. Dawka była dosyć solidna, więc to też nie to. Jeśli stymulant nie daje mi natychmiastowego niepokoju to jedyny pozytyw jaki odczuwam to właśnie dreszcze z tyłu głowy. Nie mam też objawów charakterystycznych dla "zjazdu". Nie spada mi humor, nie czuję się okropnie, nie mam wielkiej ochoty na dorzutę. Czasem to się nawet cieszę, że coś przestało działać. Po prostu wracam do stanu jaki mam na codzień (jestem nerwowy, cały dzień potrafię pracować jak naspidowany, problemy ze snem, taki trochę wieczny niepokój, kawy nawet nie piję). Podejrzewam, że jest tak u mnie przez nadmiar dopaminy. Czy zakupienie suplementu z 5-htp pozwoli wyrównać jakoś balans neurologiczny i pozwoli na przybliżenie mnie do "w miarę normalnego" stanu? Rozwiąże to problem z brakiem odczuwania przyjemności po stymulantach?
Moim zdaniem problem leży bardziej w neurotransmiterach, po prostu coś jest ze mną nie tak w tej kwestii, tak czuję.
BTW s&s to się do sajko i dyso stosuje, no bo niby ze po co do stimow?
Gwałty na zlecenie, bez zlecenia zresztą też.
amfetamina – produkcja, dystrybucja, masturbacja.
Brawurowa jazda samochodem Cinquecento.
synekpl pisze:ADHD ma podloze neurologiczne polegające na nadmiarze DA także jeśli nie masz wykonanych badań, które to potwierdzają to tylko domniemania.
@topic szanowny autorze, możesz miec adhd z nerwicą lękową, mogłeś w tym worku mieć zmieszaną amfę z czymś i Tobie się ten pusty syf trafił, ale również dobrze możesz mieć i ChAD. To gruba zagwozdka dla solidnego specjalisty, który poprzedzi diagnozę odpowiednimi badaniami.
Ostatnia sprawa, jak słusznie koledzy zwrócili uwagę - jaka euforia po amfie, a zwłaszcza ulicznej i wątpliwej. Nie porównuj 3cmc czy co tam brałeś z amfą.
Gwałty na zlecenie, bez zlecenia zresztą też.
amfetamina – produkcja, dystrybucja, masturbacja.
Brawurowa jazda samochodem Cinquecento.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
