wrzucilem gram do 100ml i ok.20% sie nie rozpuscilo, plywaja jakies grudki.
Zacząć od próby uczuleniowej a później 10mg w nos? :-D
skoro mozna to waporyzowac to mozna na tym zrobic maczanke? :cheesy:
Co do maczy: topic43011.html
ja nie wiem w jakiej postaci jest ten sort, moze trzeba do freebase sprowadzic zeby palic,
Metoda podania: palenie z lufki
ilość: ok. 13/15 mg
Jestem mocno spizgany MJ, cały stuff schodzi na 2 buchy.
Nagle strach, wyjebuje mi lufke z rąk, nie wiem gdzie jestem, po co i co robie.
Serce napierdala jak pojebane, ciśnienie rozrywa głowe. STRACH i panika.
Na szybkości alpra, inne benzo, hydroksyzyna, i migusiem do łóżka, potężne schizy, właściwie to żegnałem się z życiem, no cóż :D
Niby ciekawa substancja, ale trzeba uważać i to bardzo, co również słyszałem z forum ale trzeba sie było samemu przekonać.
PS. Kolega po sniffie ok.17/20 mg powiedział, że za grubo, i się zgrzygał.
eso pisze:zrobilem tego w nocy w 2h ok. 60mg, rozpuszczone w spirolu i wrzucane pod jezyk a potem polykane. efekty byly bardzo subtelene, do tego palilem maczanke z mmb-chminaca i zadnej kary nie dostalem ani nic.
skoro mozna to waporyzowac to mozna na tym zrobic maczanke? :cheesy:
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
KAS: 88 kapsułek z kokainą w żołądku + 1 w saszetce
Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach
Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
