Moja historia jest następująca. W przeciągu ostatnich 2 lat miałem lekki romans z mefedronem (i pojedyncze wyskoki z kokainą i MDM) - nie było tego jakoś bardzo dużo, bo mówimy tutaj mniej wiecej o ~10-15g , nigdy nie leciałem w ciągach, bardzo często miałem 2-3 miesięczny przerwy pomiędzy "imprezami". Jednak niepokoi mnie jedna rzecz. Mam wrażenie, że stałem się przez to po prostu głupszy - wydaje mi się, że mam gorszą pamięć, słabiej wychodzi mi myślenie abstrakcyjne + derealizacja itd. Może sobie to tylko wkręcam (w czym jestem mistrzem) i to odbija się na mojej kondycji psychicznej, a może nie.
Z tego powodu mam do was 2 pytania. Czy zauważyliście u siebie coś podobnego i co ważniejsze, jeżeli tak, to czy po okresie pełnej abstynencji sytuacja się poprawia/wraca do normy ? Będę wdzięczny za wasze odpowiedzi ;)
Ponieważ ćpakiem jesteś okazjonalnym, ryzyko jest raczej nikłe, że nagle zgłupiałeś. Chciałbym jednak jeszcze zwrócić twoją uwagę na jedną rzecz. Doświadczyłeś stanów, w których wydawało ci się, że "kurwa-dajcie-mi-przeciwnika", bo mogę wszystko. Z tej perspektywy twój mózg de facto był w gorszej kondycji przed niż w trakcie ćpania.
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy
Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.