Dział dotyczący grzybów i roślin wykazujących działanie halucynogenne, psychodeliczne lub dysocjacyjne.
ODPOWIEDZ
Posty: 135 • Strona 2 z 14
  • 969 / 96 / 0
Czy jedzenie połówki lub ćwiartki kwasu to już microdosing?
  • 2881 / 303 / 0
Oczywiście zależy od nasączenia, ale myślę że nie. Połowa to niektórych potrafi już nawet porobić %-D

Kiedyś ktoś na forum bawił się w microdosing bodajże 1p-LSD lub ALD-52. Przy standardowym nasączeniu kartonu dawką 100-150 ug on dawkował po 5-15 z tego co pamiętam.
Więc się w miasto wypuszczam
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
  • 48 / 8 / 0
Sem pisze:
Czy jedzenie połówki lub ćwiartki kwasu to już microdosing?
[ external image ]
To są naprawdę małe wartości, które mają nie wpływać na Twoją wizualną percepcję rzeczywistości w żaden odczuwalny sposób ("stone should not glitter")
  • 135 / 12 / 0
MOIM zdaniem microdosing mocno przereklamowany. Niby coś tam daje ale do sprawnego, wydajnego funkcjonowania umysłowego się nie nadaje. Najwyżej dla artysty który żyje ze sztuki.
  • 48 / 8 / 0
To własne doświadczenie, lektura opisów doświadczeń innych, czy tylko "wydaje mi się że" ? ;)
  • 135 / 12 / 0
Własne doświadczenie opisane zreszta w wątku głównym. Byłoby dobrze, gdyby jakiś miły moderator wkleił tu wypowiedzi z wątku głównego o grzybach ze stron 221-222.
BluszczykKurdybanek pisze:
Przestałem juz bawić sie w microdosing, który mimo kilku nieporządanych efektów postanowiłem jako tako przebadać. Chciałem przez mniej wiecej miesiąc zażywać w miare regularnie grzyby w ilości miedzy 0,04 a 0,2g.
No coz, efektów spodziewałem się dużo lepszych, szczególnie po czytaniu zachwalających microdosing postów na forach zagranicznych. Prawda jest jednak jak zwykle taka ze na każdego takie rewelacje działają bardzo różnie. Ja z pozytywnych efektów zaobserwowałem nastepujące:
-wytrzymałość w sporcie zdecydowanie podniesiona, dużo łatwiej było mi sie zmotywować, spiąć,
-kreatywność i myślenie poza schematami,
-zdecydowanie zwiekszona ogólna towarzyskość i otwartość wobec ludzi. Jestem raczej introwertykiem, ale w czasie microdosingu przebywanie i rozmawianie z ludzimi stało sie wyjątkowo przyjemne i łatwe. Można powiedzieć ze stałem sie dusza towarzystwa. Ten efekt był w zasadzie najsilniejszy i głownie dla niego decydowałem sie przyjmować kolejne dawki.
- Łatwiejsze posługiwanie się obcym językiem. Dla mnie oznaczało to zniknięcie blokady w postaci wstydu/strachu przed mówieniem w innym języku.
Niestety pojawiły się też niekorzystne efekty, które zniechęciły mnie do dalszego praktykowania microdosingu:
-koncentracja była u mnie fatalna, cieżko było mi sie skupic na jakimś konkretnym zadaniu, nawet takim jak ugotowanie parówek.
-Ciagle pojawiające sie niepotrzebne myśli i ogólny chaos w głowie.
-Euforia. Niby fajne, ale w rzeczywistosci wprowadzała duże rozsproszenie i rozleniwienie w ciagu dnia. Wolałem położyć sie na kanapie i patrzeć w sufit niż zająć sie tym czym powinienem.
-problemy z zaśnięciem i nonstop pojawiający sie motyw własnej śmierci w snach.
Co ciekawe moje wypowiedzi z początku zabawy w microdosing mówiły o niektórych efektach zgoła odmiennie niż ta, ostatnia wypowiedz. Przykładowo na początku odczuwałem przyjemną pustkę w głowie i brak rozkojarzenia, a w powyższej wypowiedzi mej widać, że notowałem już chaos w głowie i ogólne rozkojarzenie.
  • 48 / 8 / 0
A robiłeś odpowiednio długie przerwy i byłeś regularny jak Pan Fadiman przykazał? No i czy brałeś coś w międzyczasie ?
  • 135 / 12 / 0
Z regularnością bywało różnie, przerwy zawsze były, poza alkoholem zwienczajacym weekend nic nie bralem
  • 80 / / 0
Mam pytanie, jakby wziąć jednorazowo microdawkę, to poczujemy wszystkie efekty które wymieniłeś? Czy te efekty pojawiają się dopiero po jakimś czasie systematycznego brania?
  • 135 / 12 / 0
Jak sie bierze na początku to efekty są od razu i to zdecydowanie korzystniejsze niż te pojawiające sie bo dłużnym braniu
ODPOWIEDZ
Posty: 135 • Strona 2 z 14
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem

Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.

[img]
Mama dilera przyszła na policję z marihuaną

Policjanci z Krakowa zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono ponad 50 gramów marihuany. Chłopak przyznał się także do jej sprzedaży.

[img]
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę

Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.