goodmaker pisze:Kolega Medyk_ jest juz po drugiej stronie niestety :(
Przyjemne ciepło. Jak rozpalenie ognisko po całej nocy warty w deszczu, gdy "zimno" to pojęcie tak abstrakcyjne, że wręcz niewyobrażalne. Jeśli całe życie mieszkasz w górach bez telewizji - nie wyobrazisz sobie morza. A o górach nie myślisz "stromizny"; myślisz "dom". I nagle uczucie tak odległe, tak nierzeczywiste pojawia się wśród twojego "domu"; wśród zimna i mroku. Ciepło. Przyjemne ciepło. Po chwili podniecający dreszcz przechodzi całe twoje ciało. I już wiesz. Doskonale wiesz, że żaden narkotyk nigdy temu nie dorówna.
Myślicie, że coś brałem? Nie. To może choroba? W sumie tak, ale to nie to. Nie, to po prostu cichy łoskot, jakby upadek monety z wysokości kilkudziesięciu cm. Spada maska. I znowu czujesz jak zrywa się z łańcuchów. Warczy, rzuca się, kopie na szybko sklejaną klatkę, która długo nie wytrzyma. Twój demon. To przed czym uciekasz całe życie. W najmniej spodziewanym momencie postanawia przypomnieć o sobie. I jest ci z tym dobrze. Cholernie dobrze. Wyobrażasz sobie jej nagie ciało leżące przed tobą. Wyobrażasz sobie jak twe palce jeden po drugim, niczym mechanizmy jakiejś dziwnej maszyny - maszyny, o której nie wiadomo, kto ją stworzył; ani jak ją zatrzymać. Wyobrażasz sobie jak sapie - nie z seksualnego podniecenia. To już nieważne. Narzędzie do przekazania DNA? HAHAHAHAHAH. Ja chcę przerwać DNA. Dziś, wyjątkowo nie moje. By takie podłe ścierwo nigdy więcej nie odważyło się swoją introwertyczną kupą gówna wysysać od innych "energię". Zostawiać jedynie zgniliznę, która się nie rozkłada, ponieważ nawet bakterie trzymają się od niej z daleka.
Blać. Kurwa. Żywy, chodzący trup. Zarżnę ją. Teraz ogień w moim sercu już nie żarzy się - płonie!!! Zarżnę sukę! Nie ma nic bardziej prymitywnego niż zemsta. Ale zemszczę się za wszystko. Za dużo więcej niż myśli, że zrobiła. Bo nie ma nic gorszego niż zabawa we władcę marionetek. Bo nie ma nic piękniejszego, niż zatapiać nóż w mięsie. Ciekawe jak to jest, zatopić nóż w mięsie, które się rusza? I krzyczy? I płacze? I błaga? Spadam w dół mojej własnej głębi. Ale już nie sam. Nie sam.
A tak poza tym to w rodzinie wszyscy zdrowi.
bez wiosennego w wiośnie życia nieba?...
Wołają na nas, że w złą idziem stronę,
precz o świat troskę rzucając powinną,
a czy pytają się nas, co nam trzeba
i czyśmy mogli obrać drogę inną?
Za to jeśli chodzi o muzykę na wejście opio, to zazwyczaj (z powodu tekstu) preferuję te 3 nuty :
1) Pink Floyd - Comfortably Numb - akurat ten utwór jest o waleniu opio, jest to chyba najpiękniejsze przedstawienie fazy na opio ever. I najbardziej poetyckie.
bez wiosennego w wiośnie życia nieba?...
Wołają na nas, że w złą idziem stronę,
precz o świat troskę rzucając powinną,
a czy pytają się nas, co nam trzeba
i czyśmy mogli obrać drogę inną?
Ktoś wie o co może w tym chodzić? Bo ja nie mam pojęcia.
Zresztą to takie nijakie, z deszczu pod rynnę rozwodnionych fekaliów.
Ja bym się substytuował benzodiazepinami, odstawka jest luźniejsza niż odtruwanie organizmu od opiatów.
bez wiosennego w wiośnie życia nieba?...
Wołają na nas, że w złą idziem stronę,
precz o świat troskę rzucając powinną,
a czy pytają się nas, co nam trzeba
i czyśmy mogli obrać drogę inną?
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.