Myślicie ,że jest realna szansa na ponownie zalegalizowanie tej niegroznej używki ? ,popularnej na pacyfiku
Kiedy mowa jest o marihuanie jeszcze niedawno, jako że była nazywana powszechnie narkotykiem, przypisywano jej główną (w umyśle bezmyślnej większości) cechę 'narkotyku' - ZŁO. A na zło nie może być przyzwolenia, nie? Historia o marihuanie-straszydle to dobry dreszczowiec dla mamusi, która obawia się, że jej synuś puszcza dymka. Mamusia jest zaangażowana emocjonalnie i gdyby tylko mogła pilotem z fotela wsadzać ludzi za kratki to chętnie by i działała aktywnie. O kavie nic mamusia nie wie. Słyszała o niej prawdopodobnie od tego śmiesznego posła i słyszała, że nie jest wcale zła. Ba, podobno to tylko ze względu na ustawę jest narkotykiem! Biedna ta kava! I papież pił, i ma właściwości lecznicze, i relaksacyjne... Same plusy! Historia o kavie sprzeda się raczej lepiej jako 'o biedna' niż jako 'o straszna' więc propaganda wolnorynkowa będzie pchała opinię publiczną w tym właśnie kierunku. To i szanse są.
Tak na marginesie, ja bym się nie posługiwał wyrażeniem "ponownie zalegalizowana" tylko raczej użyłbym stwierdzenia "zdjęcie zakazu posiadania" czy coś. Po 1 użycie zalegalizować sugeruje równoważność stanów legalności i nielegalności podczas gdy legalność jest stanem podstawowym i tylko w wyniku ingerencji może przestać takowym być. Gdy kompletnie zapomnimy o kavie i usuniemy wszelkie zapiski o niej będzie ona legalna, a nie ambiwalentna. Nikt nie musi mówić co jest legalne (jeszcze). Po 2 sama kava nie jest per se nielegalna. kava może sobie istnieć, kwestia żeby nikt nie miał jej jako swojej własności na terenie RP.
obie pozbawione 'ja'.
To było umiarkowanie zahaczające o nieprzeciętność."
Najpierw masa, potem kwasa
czy będzie dostepne tylko w aptece w formie tabletek za kosmiczną cenę
czy będzie korzeń ogólnodostępny tak chociażby jak Yerba Mate ?
Kratom jest opioidem, może słabym, ale jednak opioidem, w związku z czym uzależnia : ) Nigdy nie używałem i mogę się mylić, ale tak podpowiada logika.
http://www.sciencedirect.com/science/ar ... 1614007935
niemniej z tego co czytalem na forach ludzie pisza, ze raczej nie sa to ciezkie objawy. ja jadlem swoja torbe ze 2tygodnie ? i nie czulem nic.
I have a history of drug use/abuse, I can pretty much drop kratom at will. It's not too bad maybe a day of headaches and some mild anxiety for 24-48 hours. Kratom is what got me off of 5 years of daily Prescription tramadol use , and compared to tramadol, coke or meth it's nothing. No sweats, sick feeling, shits or paranoia.
A co do tego, ze slaby, wcale nie taki slaby ;-) przy dobrym sorcie fazy byly nawet lepsze niz koda :) podobna euforia, ale dodatkowo wieksza gadatliwość i stymulacja. ale bardzo, bardzo przyjemna.
Jest tez duzo o wychodzeniu z opio.
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3670991/
"It has opioid activity like any other opioid, and to suggest that it doesn't have any abuse liability would be irresponsible and scientifically incorrect,”
Anon pisze:Dlaczego akurat kava kava? Co za cudowną właściwość ma ta roślina patrząc względem innych zdelegalizowanych roślin?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
