...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 84 • Strona 1 z 9
  • 30 / 2 / 0
Witam,

zastanawiam się dlaczego nie ma tu tak ważnego tematu jakim jest sposób na skończenie z dragami. Chciałem pokrótce opisać co się dzieje z Wami. Zacznę od tego co zdziwiło również mnie:

- tak jesteś uzależniony. nie musisz leżeć z strzykawką w rowie. pisze właśnie do Ciebie.
- kierują Tobą mechanizmy uzależnienia, jeden jest szczególnie widoczny tu na forum - przeświadczenie, że "testuję się" substancję, prowadzone są badania a tak na prawdę to ćpanie.
- wykształcił się u Ciebie - nałogowy mechanizm regulowania uczuć - pamiętasz ten rush gdy za chwilę masz się spotkać z dostawcą? mechanizm ten działa gdy nie jesteś na chaju to dzięki niemu nie możesz sobie odmówić.
- będzie coraz gorzej, nawet jeśli teraz udaje Ci się łączyć ćpanie i pracę to i tak ćpanie wygra, nie dziś, nie jutro, za dwa lata

to jest właśnie moment, w którym powinieneś iść na terapię, nie ma co tego odwlekać bo może jeszcze nie straciłeś za wiele. Terapia jest właśnie dla takich jak Ty, ludzi kumatych. To, że myślisz: ja jeszcze nie potrzebuję albo dam sobie sam radę to także mechanizm uzależnienia - podświadomie wybierasz rozwiązania, które chronią komfort zażywania. Myślisz, że jesteś wyjątkowy? Muszę Cię zmartwić, może kiedyś byłeś duszą towarzystwa, ale wybrałeś ćpanie.

Jest szansa, że jeszcze będziesz się śmiał z tego jak ważne było dla Ciebie to forum, jesteś chory i potrzebujesz się leczyć. Gdy masz kaszel idziesz do lekarza, a gdy jesteś uzależniony na terapię.

Pozdrawiam i służę pomocą


Ok, zaakceptowałem ten temat Panie terapeuto, mimo że bardziej mi pasuje w innym dziale i takich tematów już się sporo przewijało.
@Witkacy
  • 640 / 118 / 0
Tutaj wszyscy mają świadomość, że są wjebani. Nie napisałeś nic odkrywczego. Jedni nie chcą się leczyć, a inni się leczą, ale im nie wychodzi.
Uwaga! Użytkownik DorianGray nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 5235 / 931 / 0
a kto tu chce konczyc z cpaniem ?? :D
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 194 / 13 / 0
Jeśli chodzi o mnie, to ja przyjmuję substancje odurzające głównie w celu wieczornego relaksu, euforii, odpływu przy "muzyce", jakiego nie da się osiągnąć ćwicząc na siłowni, bzykając Beyonce, czy zapierdalając 300 km/h na torze wyścigowym. To jest coś wyjątkowego. Musiałbym o tym zapomnieć. Nie da się.

Druga sprawa - przyjmuję substancje narkotyczne, czy tam odurzające, jeden chuj, żeby zniwelować swoje pojebanie psychiczne/mózgowe. Z tym już można walczyć, ale nie chce mi się %-D
  • 4807 / 268 / 0
DorianGray pisze:
Tutaj wszyscy mają świadomość, że są wjebani. Nie napisałeś nic odkrywczego.
Może i każdy ma świadomość wjebania, ale raczej niewiele osób z forum ma świadomość jakie to niesie konsekwencje na przyszłość.

Weźmy na przykład takiego 21 letniego Wojciecha P. który dwa lata temu wrąbał się w ketony. Testuje od tamtej pory regularnie coraz to nowe substancje, bo dużo ich się pojawia w dodatku część w międzyczasie przestała być legalna. Ciągle tyra sobie układ nagrody, zalicza bezsenne noce które zapija alkoholem lub łagodzi benzodiazepinami. W wersji hardkorowej nie stosuje nic i się męczy. Po dwóch latach uzależnienie psychiczne jest już w fazie ekstremalnej. Układ nagrody został przeorany nieodwracalnie. Stare zainteresowania i hobby poszły w zapomnienie a nasz Wojtek mimo wjebania ciągle brnie i kupuje nowe strunówki z prochami. Czy Wojtek ma świadomość poniesionych szkód? NIE. Nie ma żadnej świadomości bo życie jeszcze mu się nie zawaliło więc będzie ćpał jeszcze przez kilka lat ryjąc psychikę oraz organizm. Możemy tylko się domyślać w jakim stanie będzie się znajdować psychika naszego Wojtka po kilku latach ćpania oraz jak oberwą jego narządy wewnętrzne. Prawdopodobnie nie będzie dobrze z naszym kolegą. Kiedy on zda sobie sprawę że uszkodził się i jego życie będzie trudne? To proste, kiedy będzie za późno. W wieku powiedzmy 27 lat nasz Wojtas stwierdzi że trzeba coś z tym zrobić. Następne lata będzie spędzał na odwykach, w gabinetach psychiatrycznych i w szpitalach. Najlepsze lata życia.

Piękna perspektywa, prawda?
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 640 / 118 / 0
No ba, mniej więcej taką właśnie drogę przechodzę. :) Tylko z tym przeoranym układem nagrody do końca nie mogę się zgodzić. Nie wiem, może wyćpałem dotychczas za mało, ale po paru miesiącach terapii zaczynam na nowo cieszyć się trzeźwym życiem. Na razie bez tragedii.

Inna sprawa, to poczucie ciągłego wjebania i brak wiary w utrzymanie trzeźwości, ale w końcu mam, co chciałem i nie będę płakał.
Uwaga! Użytkownik DorianGray nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4807 / 268 / 0
Przeorany układ nagrody to dość przykra sprawa. Chodzi o to że czynności nie przynoszące od razu satysfakcji z czasem robią się coraz trudniejsze i przykre. Wiadomo że w życiu na sukces trzeba się napracować, natomiast dragi dają poczucie siły, mocy, satysfakcji etc od razu. Zajebista droga na skróty.

Wchodząc w temat za daleko jest pewien problem żeby czerpać satysfakcję z życia. Zaczyna się depresja, leczenie farmakologiczne (benzo, antydepresanty). Oraz co najważniejsze, pojawia się narkotykowy głód :)
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 2952 / 249 / 0
Co ja pacze.. no zawał murowany i rak w gratisie. <- odnosi się do postu, który był powyżej ale wyleciał za burtę

Skończyć z ćpaniem tak definitywnie to chyba najlepiej iść do ośrodka i przy odrobinie szczęścia trafić na dobrych terapeutów.
  • 4807 / 268 / 0
tur3k pisze:
Skończyć z ćpaniem tak definitywnie to chyba najlepiej iść do ośrodka i przy odrobinie szczęścia trafić na dobrych terapeutów.
Wiesz jaką skuteczność mają ośrodki? Chujową.

Najlepiej wycofać się póki można. Skuteczne na 100% leczenie nie istnieje. Istnieją tylko teorie że trzeba się pilnować bo nałóg zostaje w spadku do końca życia. Info od moim zdaniem dobrych terapeutów.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 483 / 69 / 0
Tym bardziej, że przed ośrodkiem, Turku, chcesz polecieć na grubo.
Wątpię, ż radykalnie zmienisz myślenie, skoro już teraz wrzucasz przysłowiowe "kłody".
możecie mnie z(a)b(i)ć
Przez przypadki?
Szpondzicie?
Szpońcicie
Szpondździcie
Szpondzijcię
szeszele
Szpoń ć i dziel(l) :heart:
demiurgia
posuń się Iwan
J/O(n)?
MiCHoł
m.i.on
energia, praca, materia, czas
tylko dobre rzeczy, misia, Odyseuszu, o mi?
ODPOWIEDZ
Posty: 84 • Strona 1 z 9
Newsy
[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Szokujące zatrzymania! Ksiądz i lekarz zamieszani w narkobiznes

Ponad 150 tysięcy tabletek i ampułek, fentanyl, morfina, fikcyjne recepty i miliony złotych poza systemem bankowym. Śledczy rozbili zorganizowaną grupę przestępczą działającą w całej Polsce, która przez lata dystrybuowała nielegalne leki i narkotyki z wykorzystaniem darknetu, kurierów i „słupów”. Wśród zatrzymanych są m.in. lekarz oraz duchowny.

[img]
Bryan Johnson znów odmłodniał. To jego wyniki po sesji z magicznymi grzybkami

Pod koniec listopada pisaliśmy o nowatorskim eksperymencie, jaki Bryan Johnson rozpoczął na sobie samym. Słynny milioner i "człowiek, który chce być nieśmiertelny" zaczął przyjmować tzw. magiczne grzybki i badać swój organizm przed, w trakcie i po każdej sesji. To najlepiej udokumentowane tego typu badanie w historii. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Nowe dane wykazały niezwykłą poprawę w biomarkerach związanych z długowiecznością - stresem, stanami zapalnymi i neuroprotekcją.