surveilled pisze:Nic ciekawego. Mnie cieszy, bo delegalizacja to woda na młyn dla umysłów, które będą szukać nowych szkieletów i nowych substancji.
Dla mnie, to np. bieda-ketony mogłyby wcale nie istnieć, ale co mi do tego, kto czym się truje. Fajnie się nawet obserwuje degrengoladę ketonowych zwierzaków :-D
Światło pisze:Poza tym nikt nie rusza alkoholu chociaż PiS propsuje jakieś ograniczenia, jestem w szoku.
Mnie ciekawi czy benzo ruszą, bo ostatnio nic z tego nie poleciało.
Kanna z przyzwoitych poszły w gówno, po delegalizacji zostanie sraczka, potem szambo i pytanie czy jest szansa że trafią do oczyszczalni?
Cmc dopiero zaczęli syntezować by jako działały a już delegalizują
No ale nie łudźmy się - każda delegalizacja na bank jest nie tylko grą polityczną, aby zwiększać poparcie wśród społeczeństwa, ale i też gra, aby mieć głupsze społeczeństwo. Spójrzmy na to, co bardziej ryje mózg - mefedron czy cmc. W tej bitwie cmc od razu wygrywa. Ogólnie typowy Seba na bank nie weźmie się za opio, bo oni zazwyczaj uważają tę grupę substancji za gówno, mimo że handlują większym gównem, który bardziej wyniszcza organizm niż opioidy. Także...
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Konopie w leczeniu demencji. Naukowcy wskazują dwa związki
Doustna kombinacja oczyszczonego THC i CBD istotnie zmniejsza pobudzenie u seniorów z zaawansowaną demencją – wynika z badania LiBBY zaprezentowanego na konferencji Alzheimer’s Association International Conference w Londynie.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
