Niestety rzeczywistość wygląda nieco inaczej. Rano do roboty, w robocie myślisz, czego to nie będziesz robił po południu, a w domu okazuje się, że sił wystarczy na odgrzanie obiadu i zamułę do wieczora z brudnym talerzem przed monitorem.
Macie jakieś sposoby na to, by wasze organizmy były jeszcze w stanie cieszyć się z tych paru godzin, które zostały wam po całym dniu pracy? Żeby realizować pasje nie na pół gwizdka, żeby się rozwijać i nie poddawać w dążeniu do zmiany życia?
Dieta?
Sport?
Suple?
Odpoczynek?
Plany działań na dzień, tydzień, miesiąc?
Podzielcie się, proszę, waszymi sposobami na walkę ze spierdoliną świata, brakiem energii i rutyną w życiu codziennym.
Jeżeli czytając moje posty uznałeś opiody za fajne, przepraszam. Byłam strasznie nieodpowiedzialna w czasie swojej aktywności tutaj.
Trzymajcie się ciepło.
Wtedy na pewno nie układałbym planów na tydzień, miesiąc :nuts:
DorianGray pisze:Podzielcie się, proszę, waszymi sposobami na walkę ze spierdoliną świata, brakiem energii i rutyną w życiu codziennym.
Niestety, narkotyki się w tej roli nie sprawdzą, bo najpierw będą udawały twojego najlepszego przyjaciela, a później potraktują cię jak jebanego kota w wojsku - wsadzą ci łeb do kibla i spuszczą wodę (w najłagodniejszym scenariuszu). Nie oznacza to, że stałem się przeciwnikiem używek - jednak warto traktować je z dystansem, tak jak błyskotliwego kolesia poznanego w barze - fajnie się z nim gada, ale lepiej nie zapraszać go do zamieszkania w naszym domu :scared:
Jeśli potrafisz wykrzesać z siebie dość energii, żeby skutecznie działać zawodowo, a w czasie poza pracą spełniać się w swoich zainteresowaniach pozazawodowych, to tak, jakbyś wygrał dodatkowe życie, masz wtedy dwa życia jednocześnie, to nawet nie 100, tylko wręcz 200% wydajności ;-) :-D :-D :-D
Problem w tym, że moje zainteresowania wymagają sporego wysiłku umysłowego i zwyczajnie po pracy procesor w głowie nie chce pracować na wysokich obrotach.
Liczę, że mógłbym coś zmienić w codziennym funkcjonowaniu, aby wykrzesać z siebie więcej energii. Ćpanie odpada, bo zmusza organizm do pracy ponad możliwości.
SuperSerotonin pisze:Piszesz o walce ze światem, a tak naprawdę chodzi Ci o walkę z własnym spierdoleniem, a konkretniej - brakiem samodyscypliny. Ja tę walkę przegrywam i poddaję się biorąc narkotyki. Myślę, że większość osób na tym forum ma tak samo, nawet jeśli nie chcą się do tego przyznać.DorianGray pisze:Podzielcie się, proszę, waszymi sposobami na walkę ze spierdoliną świata, brakiem energii i rutyną w życiu codziennym.
DorianGray pisze:Steve Jobs radził swoim wyznawcom, aby żyli tak, jakby każdy ich dzień miał być tym ostatnim w życiu. A potem umarł.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Podziemie narkotykowe w więzieniu, skorumpowani strażnicy. Prokuratura oskarża
Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko ośmiu osobom w związku ze zorganizowaniem w Zakładzie Karnym w Nowym Wiśniczu (Małopolska) narkotykowego podziemia. W odrębnym postępowaniu zarzuty ma kilkoro strażników więziennych. Śledztwo przeciwko funkcjonariuszom jest w toku.
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia
Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.
