Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
A więc, moje tripy są z reguły jasne, chociaż na początku nie umiałem z siebie wycisnąć cevów dlatego na początku po prostu widziałem ciemność tak, jak ciemno jest w pokoju. Ale zwiększyłem dawkę, dodałem gejfrut, zastosowałem dorzucanie i weszła piękna faza. Pierwszy udany trip (bodajże 3-ci lub 4-ty) był naprawdę udany. Z kolorów który najbardziej zapamiętałem był wtedy czerwony/pomarańczowy. Widziałem wtedy coś w stylu ogromnego falującego pomarańczowego pola, na nim w kratkę ułożone czerwone kwadraty... Była to część tripu która mi utkwiła w pamięci. Generalnie tego typu jaskrawe kolory pojawiają mi się rzadko. Ostatnio na sążnej fazie, w której zresztą widziałem kosmos, widziałem czerwonawe akcenty.. Ale to była moja druga najlepsza faza.
Zwykle widzę w tripie kolor jasnoniebieski, jak np. w utworze Culture Shock - Rework. Polecam posłuchać na tripie:) Generalnie mam wrażenie, że tripuję bardzo wysoko, wręcz w niebie. Deks kojarzy mi się wyłącznie z czymś jasnym, białym, jak śnieg, tabletki, księżyc w nocy. Równocześnie nienawidzę dekszyć w dzień, noc to jest podstawowy warunek aby zobaczyć coś ciekawego w tripie. Na dxm słucham głównie dnb - jak wygląda sprawa z innymi typami muzyki?
Podzielcie się, proszę, swoimi doświadczeniami:) mam nadzieję, że nie tylko ja mam taką pamięć do kolorów w tripie.
Mimo wszystko utkwiło mi w pamięci coś na temat kolorków, to były tripy tak niesamowite, że mimo upływu lat pamiętam je dokładnie.
- - Po grejpfrucie dominował u mnie głównie czerwony kolor (przy CEV'ach jak i przy otwartych oczach). Kolor mógł być od mocnej wkręty, w głowie rozbrzmiewał głos "Welcome to the gate of hell". (ten trip to był za czasów gdy tolerki nie miałem)
- Po czosnku przeważał zielony i czarny kolor. (To mogło też być od wkręty, że byłem w lesie, miałem nawet haluny dźwiękowe, słyszałem i czułem jak drzewa szumią, jak las żyje własnym nocnym życiem, jak wiatr wieje. Coś pięknego, ten trip sprawił, że zakochałem się w DXM'ie)
- Obecnie z permanentną tolerką podczas tripów dominuje kolor czarny i różne odcienie szarego, zero innych kolorów.
- Z domieszką zioła dominują kolory tęczy przeplatane przez szarość i czerń. (to też na tolerce)
- Pod koniec tripa z 2c-p zarzucenie DXM'a dało całą gammę kolorów jakie można sobie tylko wyobrazić. W ogóle nie było czerni ani szarości, dominowały głównie bardzo jaskrawe kolory.
Twoje źrenice są rozszerzone-a więc wzrok jest bardzo światłoczuły. Tak więc, jeśli weźmisz to w dzień albo w jasnym pomieszczeniu, wszystko będzie ci się "świecić" jak koński zad w Oblivion, ale nie jest to kaleidoskop kolorow znany ci z lsd.
Dominuje czerń oraz różne odcienie szarości.
Jeśli już jakiś kolor się pojawi to zielony, bardzo rzadko pomarańczowy.
Dzisiaj miksowałem dxm z 2c-b i wizualnie wyszło bardzo ciekawie. Poszedłem się przejść po wrocławskim rynku i czułem się odrobinę jak w tym teledysku
Ha, co najciekawsze, w ramach offtopu, słuchając danej piosenki 3-4 raz układ cevów czy też wykręcania (np. najpierw mnie rozszerza, później ciągnie za nogi itp.) jest identyczny:) Teraz z sentymentu czasem lubię się tak samo wykręcić, bo faktycznie jest wręcz tak samo jak za pierwszym razem. I jeszcze co do jakości muzyki - zauważyłem, że im gorsza jakość, czasem wręcz słuchanie czegoś w formacie typu midi, sprawia, że cev do piosenki jest jakiś ciekawszy i bardziej specyficzny. Ktoś to przetestował? Wiem, że jest temat Muzyka, ale tam się głównie wymienia tytułami, ale tutaj poruszam głębsze rozważania związane z cevami.Wracając: zmiana muzyki na szybszą, głośniejszą zmieniło bardzo wiele. Nie wyobrażam sobie dobrego tripu słuchając często tu polecanych utworów gatunków typu ambient, psytrance. Może kiedyś muzyka będzie mniejszym czynnikiem warunkującym dobrego tripa..
Jak pisałem, nie lubię brać DXM gdy jest jasno, nawet w małych dawkach. Uważam, że szanując deksa, tj. biorąc go dużo w celach odkrywczych, a do tego potrzebne zamknięte oczy i rozluźnienie, deks będzie szanował nas dając dobrą fazę:)
Miałem dokładnie to samo jeśli chodzi o cięższe brzmienia w muzyce, głównie jeśli chodzi o odmiany heavy metalu i hard rocka. CEVy bardzo nikłej jakość, często taka specyficzna czarna nudna ściana. Natomiast wrzuciłem Spongle i od razu zrobiło się pięknie wizualnie i pojawiły się kolory (wspomniana zieleń i pomarańcz)
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Konopie w leczeniu demencji. Naukowcy wskazują dwa związki
Doustna kombinacja oczyszczonego THC i CBD istotnie zmniejsza pobudzenie u seniorów z zaawansowaną demencją – wynika z badania LiBBY zaprezentowanego na konferencji Alzheimer’s Association International Conference w Londynie.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
