Plastelinę spraw polepić tak, by wszyscy byli zadowoleni.
Przewinąć czas jak na Video film i cofnąć nas do Edenu szkolnych korzeni."
Dlaczego wybrałam tramadol? Dobre pytanie. Aktualnie właśnie do tego mam łatwy dostęp. Wiem doskonale, że to najgorszy wybór, o czym już pisałam kiedyś w wątku o Tramalu. W porównaniu z morfiną bądź też tygodniach na zupie makowej, mogę powiedzieć, że o wiele gorszy wpływ na psychikę i stan zdrowia ma już jeden cały tydzień na Tramalu.
PST wychodzi za drogo, a za tramadol płacę bardzo mało. DHC nie mam jak znaleźć, prędzej już oxykodon. Z dostępem do morfiny na dzień dzisiejszy jest problem, choć i tak, próbuję się trzymać od tego z daleka, bo skończy się to tak samo, jak wcześniej. A w morfinowy ciąg iv nie mam zamiaru wpadać.
Sprawdzone_info, było dobrze do 200 mg +. Poniżej 200 mg zaczęły się problemy. Dziś np pojawiły się takie paraliżujące chwile, gdzie nie byłam w stanie niczego zrobić. Może i bym próbowała przeczekać, lecz dziś zależało mi na efektywnym wykorzystaniu czasu, bo musiałam zrobić kilka ważnych rzeczy. Z drugiej strony też nie mogę sobie pozwolić na totalne rozbicie emocjonalne, brak motywacji i sił. Chyba poczekam aż będę miała więcej wolnego czasu.
Myślałam, że zmniejszenie dawek pójdzie mi lepiej niż odstawianie coldturkey. To jednak okazało się być równie nieefektywne, jak to drugie.
Chlorek, dziękuję że we mnie wierzysz. Ostatnio coś tracę wiarę w siebie... :)
A co do wypompowania po odstawce tramca to jest nieźle wkurwiające, mi się nawet leżeć nie chce, i mnie to męczy , nie wiadomo co ze sobą zrobić, chujnia z patatajem :D
Ale za to 80mg robi mnie teraz tak, że to aż nie do uwierzenia. Od wczoraj nieco trzyma. 20 IV bo już nie wytrzymałam, reszta dojapnie, malutka ścieżka donosowo. Sniffanie oksy jakoś mi się nie widzi, w sensie - nie opłaca, może się mylę. Krótkie działanie dla delikatnie odczuwalnego rushu? Meh. To ja już wolę poczekać i niech dłużej grzeje.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Otwórz sobie pachwinę albo... przestań się dźgać?
userd pisze:......
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
