Więcej informacji: Gałka muszkatołowa w Narkopedii [H]yperreala
Jak radzicie sobie z zejściem gałki w aspekcie poczucia psychicznego i wyglądu fizycznego. Chodzi mi o to czy macie jakieś sposoby na to aby nie czuć się zamulonym i poprawić trochę nastrój. Ważną kwestią są też oczy bo ich wygląd jaki jest (przy większych dawkach) to każdy widział czyli jakby się było ćpunem ot co. Jak widziałem swoje oczy po dawkach >3 orzechy to myślałem, że padnę, dobrze, że nikt inny tego nie widział...
Jakie sposoby stosujecie na oczy, jakieś krople? Jeśli tak to jakie konkretnie? (chciałbym zarzucić dużą dawkę niedługo na weekend ale boje się przypału jak mnie matka zobaczy...). Ew. co ściemniać, że niby co mi się stało, że mam takie oczy?
W kwestii psychicznej też nie jest zbyt dobrze, zmuła, odpływam co chwila w dziwne myśli. Pamięć krótkotrwała chujowa itp. Wolałbym ogólnie aby zejście nie trwało tak długo...
Ja zacznę z tym co próbowałem:
- Kawa/herbata - działanie dziwne, ogólnie niedobrze, tzn. staję się bardziej zamulony i uciekają fajne efekty tzn. poczucie jakby się było we śnie i bardzo się źle czuję fizycznie, choć myśli się lepiej w kwestii komunikacji z ludźmi i zrobienia czegoś konkretnego. Źle się słucha muzyki (praktycznie się nie da). Obraz widzialny mi się rozwala i widzę wszystko konturami, bez szczegółów. Ciało czuję tak jak widzę czyli bez szczegółów. Wszędzie wwala się kawowe odczucie ciała jakie czuję i normalnie, i ile normalnie jest fajne to na zejściu gałki jest tragiczne. Powoduje że nie można spać w nocy czyli tragedia, leżę i się męczę. Przez ciało lecą jeszcze większe ciary niż normalnie na zejściu (czasami na zejściu gałki tak mam, szczególnie 2 dnia zejścia).
- Kakao - podobnie jak kawa tylko bardziej rozwala wzrok i poczucie ciała i muzykę ale daje przyjemniejsze odczucie ciała. Wzmacnia odczuwanie kolorów (są jaskrawe zajebiście!) i synestezję. Znaczy chwilowo fajnie jest ale to chwilowo, na dłuższą metę jest nieprzyjemne.
- alkohol - działa bardzo fajnie, powoduje rozluźnienie, fajnie słucha się muzyki i wzmacnia zamotanie (czyli w sumie na plus). Czas szybciej leci. Można trochę się kimnąć. Fajne uczucie w ciele. Nie nadaje się aby coś robić bo jest się podwójnie najebanym... Tylko trza uważać na kaca bo jak się za dużo napiję to kac potem jest potrójnie przejebany, choć jak się zrobi klina to jest zajebiście znowu a nawet dużo lepiej
alprazolam (benzodiazepinka z Zomirenu) - bardzo fajne uczucie, 100x mocniej działa niż normalnie. Zajebisty robi się klimat, muzy się słucha bajecznie. Zajebiste odczucie ciała i kolorów i wszystkiego. Najlepsza rzecz jaką na gałce probowałem jak narazie. Jest się sennym bardziej niż normalnie po alpra i można spać, znaczy przespać zejście.
W najbliższej przyszłości zamierzam spróbować z kodeiną (jeśli się jej działanie wzmocni to cool) a potem z efedryną (spodziewam się innych rezultatów niż po kawie...) lub deksem.
A wy jakie środki probowaliście na zejście gałkowe i co powodowały?
[b]JEDZ GAŁKĘ![/b] - bo jest tania i dobra X)
[i]Chwała Bogu że się nie ujawnia! Jakbyśmy wtedy mogli filozować?[/i] - Twilight
W żyły wtłoczę dekstrometorfan
Następnie pożrę Cię
I SIGMA ciałem się stanie
A ty CosmoDo jak długo i jak często gałe żresz?
Po chuj narzekać? Jak sie coś wrzuca to trzeba sie liczyć z konsekwencjami. Przejdzie i tyle...
ale najlepiej jest wrzucić jakąś beznodiazepinę (klona czy lorafen) i poprostu to przespać . No chyba żę masz jakieś plany na drugi dzień; no ale wtedy chyba raczej lepiej sobie gałke odpuścić :nuts:
@ CosmoDo - trzy gałki? mówisz poważnie? ;-) ja kiedyś wziąłem 13 (ale jedna była malutka taka ; to w sumie 12; no 4 opakowania katanyi)
faza była dosłownie miażdżąca (coś jak po bieluniu; czyli niezbyt przyjemnie...) na drugi dzień to wogóle nie było ze mną kontaktu ; podnosiłem głowe z poduszki i od razu zaspypiałem , i tak cały dzień <_<
a pomysł z taką dawką wział sie stąd że wcześniej brałem z jakiejś kiepskiej firmy (bodajże apetita) i NIC nie zadziałało przy ilości 80gram zmielonej (!) ; także albo katanyi albo kamis :-)
a zejście samo kiedyś przeminie ; wszystko kiedyś przemija ;-)
Wziąłem ostatnio efedrynę tak z 7 tabletek (normalnie to by mnie nieźle naspidowało) a tu praktycznie nic. No może odrobinę i minimalnie lepiej, no ale kuwa szkoda tabów na takie działanie. Taka sama chujnia jak była tak była dalej :-/ Znaczy czułem takie uczucie w głowie i nasiliła ta efedryna ciarki, no ale nie były one przyjemne te efekty.
Wziąłem alpra i wypiłem piwo. Przynajmniej dało się wysiedzieć i było choć trochę przyjemniej :)
A tak wogóle to grałem w Silnet Hill 2 i 3 (takie horrorki :D) na zejściu gałkowym i doświadczenie dość dołujące
[b]JEDZ GAŁKĘ![/b] - bo jest tania i dobra X)
[i]Chwała Bogu że się nie ujawnia! Jakbyśmy wtedy mogli filozować?[/i] - Twilight
zanim gałka weszła, skakałem po domu jak orangutan
co jakiś czas miałem taką drgawkę jedną jakbym zapadał w paraliż przy senny, ale ten się nie pojawiał.
Antydemagog pisze: gdy wstawałem to wszystko znikało (tzn obraz znikał) :scared:
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
