Więcej informacji: Tramadol w Narkopedii [H]yperreala
swoja droga mysle, że P. nadal by Ci wpierdolił. Fikus opowiadal kiedys jak żula, mu po kurtce szurał, że żul gonił Pryncypała żeby mu teraz wyprał. Jazda jak z podstawówki, a P. jest spoko typem jedyne co mnie wkurwia w nim to specyficzny rodzaj mowy. Pieprzona ekspresja wypowiedzi doprowadza do szału, szczególnie gdy Typ w odpowiedzi udziela rady:
zawsze moze byc gorzej.
Ten Typ Tak ma.
Rozmowy acreal
Jasne, że nie planuję rzucać narkotyków w ogóle. Po prostu chcę uwolnić się od uzależnienia. Chce znowu brać, bo CHCĘ, a nie bo MUSZE. Jak narazie, idzie dobrze.
timeless pisze:Jak raz się uzależni mocno fizycznie, to potem "ćpam, bo chcę" niczym się nie różni od "ćpam, bo muszę". "Ćpam, bo chce, a chce, bo musze". Chcesz, bo bez tego jest zajebiście źle i taka prawda. Może po 10 latach przy takim rozmiarze uzależnienia, ale w tym momencie przez parę miesięcy będziesz się psychicznie zbierać do kupy. Oszukujesz się i na tym etapie z takim założeniem, że będziesz znów brać, to nie ma najmniejszego sensu. Zresztą przekonasz się, o czym mówię. Wytykałaś mi, że co to za uzależnienie z mojego brania, jak odstawiam na 2 tyg. Ja bym mógł powiedzieć, że co to jest za uzależnienie od tramadolu, bo mnie to akurat nie kręci. Więc poczekaj te 2 tyg. i zobaczysz, jaki rozpiździel wtedy jest w głowie. Jak wytrzymasz dłużej, to dobrze. A jak nie, to zrozumiesz może, po co się w ogóle robi przerwy z takim założeniem jak twoje, że i tak się będzie brało.Jasne, że nie planuję rzucać narkotyków w ogóle. Po prostu chcę uwolnić się od uzależnienia. Chce znowu brać, bo CHCĘ, a nie bo MUSZE. Jak narazie, idzie dobrze.
mac pisze: hehehe
swoja droga mysle, że P. nadal by Ci wpierdolił. Fikus opowiadal kiedys jak żula, mu po kurtce szurał, że żul gonił Pryncypała żeby mu teraz wyprał. ej.
Ten Typ Tak ma.
A wątku z opowieścią Fikusa nie kumam? Jaki żul?!
A co do tej ekspresji słownej to Ten Typ Tak Ma jak na czymś jeździ, zauważyłem.
Pozdrawiam.
swoja droga mysle, że P. nadal by Ci wpierdolił.
Z jakiej okazji P. ma mi wpierdolić?
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
