Dyskusja na temat roślin z rodziny powojowatych, wykazujących działanie psychoaktywne.
Więcej informacji: Powoje w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 7 • Strona 1 z 1
  • 26 / 1 / 1
Witam.
Chciałabym dowiedzieć jak to jest dokładnie z uprawą powoju hawajskiego. Za parę dni jadę do rodziny do Holandii i mam zamiar kupić nasiona, po czym po powrocie zasadzić. Na wątku o innym powoju ktoś napisał, że bodajże 95% nasion nie kiełkuje lecz obumiera, z czym zupełnie nie zgodził się jeden z hajpowiczów. W tym wątku chciałabym dostać w miarę możliwości najbardziej klarowne informacje na temat gleby, warunków, czasu sadzenia oraz innych przydatnych w tym temacie rzeczy. :retarded: %-D
PS
Czy te nasiona w końcu faktycznie tak trudno kiełkują czy to nie prawda? :-D
"Wczoraj przysnił mi się Nepal, byłam razem z hipisami, uprawiałam wolną miłość, jadłam LSD garściami. Po dywanie dym się snuje, lubię bawić się włosami, gdzie jest kosz z narkotykami? gdzie jest kosz z narkotykami...?"
  • 32 / 2 / 0
Powój hawajski to roślina tropikalna - wymaga dużo słońca/temperatury/wilgotności - jeżeli planujesz posadzić to w swoim domku letniskwym w Grecji czy na Cyprze to oki - ale w warunkach polskiego klimatu to będzie kiepsko.
Szczególnie odmiana hawajska lubi się z tropikalnym klimatem (a myślę że tylko tą odmianą warto się zainteresować)

Nasiona są bardzo tanie i powszechnie dostępne - wystarczy użyć wyszukiwarki w najpopularniejszym na świecie portalu akcyjnym.

Chyba że interesuje cię uprawa ze względu na walory ozdobne? ;)
  • 150 / 36 / 0
Widzę , że temat niektywny. Nikt nie hoduje roślinki? Ja dziś mocze, jutro wysiewam nasionka. Przez zimę będą w domu, na wiosnę pójdą na taras. Podoba mi się, że rosną duże, wysiewam też khad i będę się odgradzać od sąsiadów narkotycznymi roślinami :D
  • 6 / / 0
Rossana pisze:
Widzę , że temat niektywny. Nikt nie hoduje roślinki? Ja dziś mocze, jutro wysiewam nasionka. Przez zimę będą w domu, na wiosnę pójdą na taras. Podoba mi się, że rosną duże, wysiewam też khad i będę się odgradzać od sąsiadów narkotycznymi roślinami :D
Myślę że delegalizacja ma wpływ na popularność oraz fakt nudności przy aplikacji...
  • 3 / / 0
Parę lat temu dostałem od znajomego taki okaz. Trzymałem w donniczce przy oknie prawie rok. Efekty jakoś słabo mnie zadowoliły- przypuszczam, że za mało stresu miała roślina. Może outdoor to właśnie dobry pomysł. Powodzenia!
  • 6 / / 0
10 października 2019zbytglosnasamotnosc pisze:
Parę lat temu dostałem od znajomego taki okaz. Trzymałem w donniczce przy oknie prawie rok. Efekty jakoś słabo mnie zadowoliły- przypuszczam, że za mało stresu miała roślina. Może outdoor to właśnie dobry pomysł. Powodzenia!
Raczej warunki były nie odpowiednie. Nie weryfikowałem, ale wymaga bezpośredniego światła przez kilkanaście godzin, i wysokiej wilgotności powietrza.
  • 4 / 2 / 0
2 lata w namiocie z ziolem okolo 9metrow pnacze i nigdy nie zakwitl doczytalem sie ze to nie mozliwe w domu. :/ przez 2 lata miala pare miejsc i czest o musiala zaczekac aby wrocic do ciepelka i zauwazylem ze to jej bardzo szkodzilo-bardzo wrazliwa roslina. doczytalem sie ze to nie mozliwe w domu.ciekawe produkuje spadz przy nasadzie lisci -bardzo slodka ale nie odczulem dzialania LSA :p
ODPOWIEDZ
Posty: 7 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
Ucieczka zakończona w jeziorze

Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.

[img]
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu

Psylocybina

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.