- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
milosky pisze:Kiedyś bawiłem się w łączenie tryptamin z beta ketonami. 4-ACO-DMT i na peaku dorzucić MEFA = po prostu WOW. Magia Panowie. Najlepszy mix jaki miałem okazję próbować. Polecam każdemu. Próbowałem też 4-HO-MET + ETH-CAT i też było cudnie.
Ja co prawda z tryptaminami nie miksowałem, ale miksowałem z MXE - MXE i 3MMC na których to majstrowałem coś ze świadomością i zmieniałem polaryzację neuronów, a ostatnim etapem był trip 3-MMC + 4-MMC + MXE, był to najkonkretniejszy psychonautyczny trip w życiu i był zwieńczeniem poprzednich, aktywowałem jakieś martwe połączenie między półkulami mózgowymi i je zsynchronizowałem. Nie obyło się bez mocnego wyładowania elektrycznego w mózgu, które wywołało oszołomienie i totalny problem z koordynacją oczu przez parę minut - z zewnątrz może to wyglądało na jakiś rodzaj ataku padaczki. Było to jakieś 2 lata temu, a połączenie utrzymuje mi się do dzisiaj i jest bardzo pomocne. Z takich innych rzeczy które mi się naprawiły po tamtej akcji jest np. to jak słyszę dźwięki w przestrzeni - w końcu normalnie, a wcześniej słyszałem je tak jakby jedna ze słuchawek miała odwróconą polaryzację.
Przy czym zarówno samo 3-MMC, samo 4-MMC jak i samo MXE nie dawało aż takiej możliwości majstrowania sobie w łepetynie.
Stąd też moje hasło o MXE w podpisie.
scr pisze:Dlaczego miałyby spłycić? Czy MDMA spłyca działanie LSD przy candyflippingu?
Ogólnie bardzo ciekawe to co piszesz, żałuję że nie miałem okazji przetestować mixu 3-MMC z MXE albo jakimś psychodelikiem.
Strangled Cat pisze:A jak ogólnie wygląda taka faza? Rozumiem że ketony spłycają psychodelę, ale zostaje jeszcze trochę tryptaminowej magii w połączeniu z euforią b-k?
Dla mnie osobiście dobre 3-MMC biło na głowę MDMA, bo dawało zajebistą empatię ale jednocześnie nie było właśnie takie pluszowe, było bardziej trzeźwe i fajnie otwierało w głowie emocjonalny "szósty zmysł" - czego nie uświadczyłem po żadnej innej substancji. Po dobrym 3-MMC miałem tak jakby podwójną świadomość, reakcja na bodźce z zewnątrz była "normalna" (jak mniemam lewej półkuli) i po ułamku sekundy pojawiała się świadomość emocjonalna (z odblokowanej prawej półkuli). Dopiero obie razem tworzyły pełny sens odbieranego przekazu - w pełni logiczny. A co się działo po zmiksowaniu tego z MXE to pisałem wyżej - kiedyś może napiszę o tym jakiś większy trip taport.
Z psychodelikiem nie próbowałem, ale z dobrze dobraną substancją mogłoby być fajnie - znaczy jakaś fajna tryptamina pewnikiem podstawiona na czwartej pozycji, bardziej psychodeliczna niż rekreacyjna, bo te rekreacyjne są za bardzo serotoninowe. A nie, raz zrobiłem sobie mały maraton na 3-MMC, potem dorzucałem MXE, a na końcu wrzuciłem 2C-D i było kosmicznie :) 2C-D jest substancją która ewidentnie ma potencjał w miksie zarówno z trójką jak i z MXE.
W sumie to ketony to pojęcie bardzo ogólne, ja się odnoszę głównie do trójki.
I niestety zgodzę się z Tobą - masz czego żałować, to był jeden z lepszych kombosów. Jeśli będziesz miał kiedyś okazję to bardzo polecam.
scr pisze:Dla mnie osobiście dobre 3-MMC biło na głowę MDMA, bo dawało zajebistą empatię ale jednocześnie nie było właśnie takie pluszowe, było bardziej trzeźwe i fajnie otwierało w głowie emocjonalny "szósty zmysł" - czego nie uświadczyłem po żadnej innej substancji
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
