Luźne dyskusje na temat opioidów. Posty napisane w tym dziale nie sumują się do licznika postów.
ODPOWIEDZ
Posty: 3828 • Strona 174 z 383
  • 292 / 31 / 18
Jamedris, obyś wytrzymała jak najdłużej. Im więcej czasu minie, tym bardziej docenisz, to że jesteś na czysto (no, dobrze, u niektórych idzie to w drugą stronę). Wydaje mi się, że właśnie taka postawa z tym "już nigdy" dużo daje, lepiej po prostu iść przez życie, jeśli znowu weźmiesz - to trudno, idzie się dalej, zamiast użalać się i opłakiwać złamane postanowienie i uważać to za porażkę (zły humor = wiadomo co wtedy robimy) ;). Niemniej jednak, życzę Ci jak najlepiej.

Ja z kolei dziś jadę po mak, nie to że dzisiaj jakoś specjalnie chce mi się, wstałam rano, czułam się naprawdę dobrze, ale wiem, że po maku może być jeszcze lepiej :D. Myślę nad jakąś dłuższą przerwą, z pół roku przynajmniej, ale jeszcze nie teraz, jeszcze nie dzisiaj. Codziennie mówię sobie, że od jutra zmienię się, skończę z moimi złymi nawykami, że tak to określę oraz w końcu, że skończę też z opioidami, będę uśmiechnięta i miła dla wszystkich. Więc to wszystko planuję tak mniej więcej za miesiąc, żeby się nie zawieść na sobie każdego dnia, jeśli i jutro moje postanowienia pójdą na marne. Kiedyś ktoś powiedział "jutro jest codziennie". A druga sprawa, to to że nikt z dnia na dzień się nie zmienia.
Spoiler:
Ale co tam, ubieram się i jadę po ten mak.
"Nie wierzę w to, że miłość ma tysiące obcych imion.
I że dziś są uświęceni, którzy chcieli za nią ginąć.
Jest tak wiele powodów do życia z heroiną,
Ale żaden nie prowadzi nas do upojenia chwilą."
  • 769 / 19 / 0
może i to będzie - z waszej perspektywy jako osób z większą wiedzą- głupie pytanie, ale ciekawi mnie jedno- dlaczego heroiniści są zawsze tacy chudzi (skóra kości)? To wynika z tego, że oszczędzają na jedzieniu czy heroina tak wyniszcza organizm, czy też jest to stereotyp? No np. przy tych punktach metadonowych same szkielety nie? Mam na myśli już takich po przejściach tzw. opiowraki.
Uwaga! Użytkownik t0p3k jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 714 / 45 / 0
Po prostu ciężko coś jeść noddując.
  • 769 / 19 / 0
Okej. A propos nodding'u..........ale tej pannie musi być dobrze (choć to wygląda w sumie strasznie)

Ale....jaki AUTO-BALANS ciała (!) Kurwa, to musi być coś, wygląda konkretnie. Klasyczne heroinowe noddy, jak w filmach (a nawet lepsze cyrki panna wyprawia)

https://www.youtube.com/watch?v=ma50_-AZ6CU

Zazdrościcie dilera?

Swoją drogą pewnie zaczyna, bo opiowraki z zasady nie są raczej fajnymi dupami

P.S. Po chuj ja się tym interesuje to sam nie wiem. To forum to zło ile ludzi musiało wjebać. Mam nadzieję że na zainteresowaniu się skończy w moim przypadku chociaż jest duża szansa że kiedyś się zważę i opierdole jakiegoś opiata :listen: Nigdy mnie nie ciągnęło do stimów (i NIGDY nie próbowałem poza efedryna dwa razy w życiu jak było kryzysowo dużo nauki ale 2 tabsy + kawa that's all) ale bardzo lubie zieleń więc skoro jestem po tej "zamulonej", "kanapowej" stronie mocy to takie opiaty pewnie by mi przypasiły.

W ogóle taki nodding kiedyś miałem na pewno.....chyba po dużej ilosci trawy to było.......późna noc, pijany / spalony, przysypiałem potem się ogarniałem z myślą jaki fajny sen i spowrotem zasypaiłem i kontynuacja tego samego snu.....i to było zajebiste myślę że to był NODD, może nie jak po H ale nodd. I po trawie tylko (chyba była zmiksowana z lekiem senzop i alko)
Uwaga! Użytkownik t0p3k jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2116 / 634 / 0
uu pisze:
Jamedris, obyś wytrzymała jak najdłużej. Im więcej czasu minie, tym bardziej docenisz, to że jesteś na czysto (no, dobrze, u niektórych idzie to w drugą stronę). Wydaje mi się, że właśnie taka postawa z tym "już nigdy" dużo daje, lepiej po prostu iść przez życie, jeśli znowu weźmiesz - to trudno, idzie się dalej, zamiast użalać się i opłakiwać złamane postanowienie i uważać to za porażkę (zły humor = wiadomo co wtedy robimy) ;). Niemniej jednak, życzę Ci jak najlepiej. .
Dziękuję Ci bardzo. :heart:

Bearfan86, ja np. będąc w ciągach opio praktycznie nic nie jadłam (tylko tyle, by nie przyszarżować ze swoją hipoglikemią, ale to musiałam wmuszać w siebie na rozsądek jakieś słodkie soczki czy kleiki lub roztwór glukozy), po prostu nie odczuwałam głodu - byłam zbyt "zajęta" czymś innym i organizm przestawiał się z trybu paliwo=jedzenie na paliwo=opioidy. Za to po wyjściu z ciągu organizm średnio znosi jakiekolwiek jedzenie, nawet leciutkie.

A, i spieprzaj stąd w podskokach póki możesz. Wiem, że raczej nie posłuchasz.
Ja też nie posłuchałam x czasu temu, ale być może będziesz ode mnie mądrzejszy. Czego Ci życzę.
widzę szalonych, którzy chodzili po morzu
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
  • 84 / 6 / 0
W ogóle to niech mi ktoś wyjaśni jaka głębsza filozofia kryje się za waleniem w pachwinę (poza przymusem z powodu zajechania kabli na rękach i "żeby matka/żona/szef się nie skumał").
alkohol, heroina, kokaina.
  • 2652 / 387 / 0
Poczucie bycia uber-ćpunem.
Pociąg do autodestrukcji.
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 22 / 2 / 0
W pachwinę szybko wchodzi, bo jest blisko dużej tętnicy. Ale nie tak jak w szyje, gdzie gdy kończysz strzał to już mocno wchodzi.
Od 10 lat w abstynencji, hmm diabeł znowu usiadł na ramieniu :wall:
  • 84 / 6 / 0
lucjan123 pisze:
W pachwinę szybko wchodzi, bo jest blisko dużej tętnicy. Ale nie tak jak w szyje, gdzie gdy kończysz strzał to już mocno wchodzi.
Czyli ekonomia też odgrywa tu rolę. Myślałem, że nie ważne w którą żyłkę, bo liczy się fakt dostania się substancji do krwiobiegu. Ile ciekawych rzeczy można się dowiedzieć, gdy człowiek po tak wielu latach czytania forum w końcu zaczyna się na nim udzielać. Musiałem najwidoczniej do tego dojrzeć.
alkohol, heroina, kokaina.
  • 84 / 6 / 0
Czyli ekonomia też odgrywa tu rolę. Myślałem, że nie ważne w którą żyłkę, bo liczy się fakt dostania się substancji do krwiobiegu. Ile ciekawych rzeczy można się dowiedzieć, gdy człowiek po tak wielu latach czytania forum w końcu zaczyna się na nim udzielać. Musiałem najwidoczniej do tego dojrzeć.[/quote]
alkohol, heroina, kokaina.
ODPOWIEDZ
Posty: 3828 • Strona 174 z 383
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Operacja „Kryształ”

Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.

[img]
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym

USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.

[img]
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk

WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.