U mnie czasem przychodzi tak niesamowicie silne pragnienie przyjęcia narkotyku, że aż trudno sie opanować. I tak naprawdę czasem brakuje mi pomysłów, co robić, aby się jakoś ogarnąć. Jak Wy sobie radzicie z tym problemem?
Przeniosłem do odpowiedniego działu - SS
- idziesz do łazienki i spuszczasz w kiblu wszystkie dragi które masz w posiadaniu.
To działa na bank, a poza tym.
Sposoby pośrednie:
- rozchodzić na spacerze lub biegać tak długo aż wyplujesz płuca i padniesz na glebę
- wyjść z domu do znajomych, nawijać, pić kawę i herbatę i siedzieć do rana (może głód przejdzie)
- graj na gitarze czy w gierki na kompie, czytaj książki zaciskając przy tym zęby żeby nie myśleć o przyjebaniu w nos, czy w co tam walisz.
Oraz opcja desperacka:
- najebać się alko i zasnąć, później zdychać na kacu - na kacu mniej chce się ćpać i dochodzą kacowe tortury. Minusem jest to że zostaniesz alkoholikiem jeśli jesteś podatny.
Cóż, te rady wydają się śmieszne, ale jesteś w tak ciężkiej sytuacji że są to jedyne skuteczne sposoby - czyli odciągnąć myśli i zająć się czymś. Mogę podać wiele sposobów ale każdy opierałby się na tym samym. No może poza najebaniem się i zaliczeniem zgona żeby uniknąć zarwanej nocy lub kilku dobach na prochach
Nadajesz się już do poradni leczenia uzależnień lub na odwyk, co prawda one też prawie nikomu nie pomagają bo ludzie wracają do ćpania lub patrząc od strony zależności psychicznej - nałóg wraca jak bumerang.... ale fakt że przyjęli by Cię do ośrodka bez problemu wg. tego co opisujesz daje do myślenia w jakim tkwisz bagnie co nie? Bo chyba nie masz wątpliwości że to co napisałeś jest solidną podstawą do wizyty w Monarze
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Dzięki za wszelkie rady. Wypróbuje je na pewno.
Wiem, że jestem w mega bagnie i grzęznę w nim coraz bardziej, ale chyba tak już musi być. Z jednej strony chcę się trzymać z dala od tego gówna, a z drugiej strony mega mnie do niego ciągnie. Paradoks.
To są moje metody i stosuje je w okresach abstynencji żeby utrzymać trzeźwość.
grzdyl pisze:Ja dużo śpię, ale nie wiem czy to najlepszy pomysł.
Ale życie nie jest złe, wtedy kiedy nie robisz z niego pieprzonego piekła.
Już jesteś na dobrej drodze bo zamieniłeś prochy na zioło.
Teraz zamień zioło na 5-HTP + NALT, które pomagają przy odstawianiu wszelkich używek. 5-HTP pomaga na rozregulowany układ serotoninowy a NALT na dopaminowy.
Nie żartuję z tym 5-HTP, naprawdę zmniejsza chęć na jaranie. NALT może nie być konieczny.
Suplementy odstawisz bezboleśnie i będziesz 100% trzeźwy ;)
ENTEOGENY PRAWEM, NIE TOWAREM!
Układ nagrody kurwą jest.
Materiału zmęczenie, być własnego cienia cieniem
c11h12n2o3 pisze:Przerzucaj się na coraz mniej ćpuńskie substancje.
Już jesteś na dobrej drodze bo zamieniłeś prochy na zioło.
Teraz zamień zioło na 5-HTP + NALT, które pomagają przy odstawianiu wszelkich używek. 5-HTP pomaga na rozregulowany układ serotoninowy a NALT na dopaminowy.
Nie żartuję z tym 5-HTP, naprawdę zmniejsza chęć na jaranie. NALT może nie być konieczny.
obie pozbawione 'ja'.
To było umiarkowanie zahaczające o nieprzeciętność."
Najpierw masa, potem kwasa
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
