madi1 pisze:Otóż właśnie nie, żadne tam placebo. Po 50mg białego pozostawał niedosyt a po 25-30mg tego właściwego zawsze było wspaniale. Zdziwiłem się jak mi przysłano biały proszek zamiast ciemno beżowego. Wcześniej nie wiedziałem że 4-Aco jest także białe. Na stronie sklepu w opisie produktu napisane było brown powder...
Oba sorty były białe, ale właśnie mnie zastanawiał ten fakt, co oni tam jeszcze dodali
Popularne są rozmaite, trwałe sole/tlenki mineralne (CaO chociażby), talk, glukoza czy, zwłaszcza wśród para-farmaceutów z piwnic :D, kreatyna, tauryna, witamina C, cukier, sól;
No to tyle na ten temat - kontynuujemy wątek, bez ad vocem tym razem...
jak na drugi dzień samopoczucie?
Bardzo długo leżało, a chcę się upewnić żeby nie przestrzelić kiedyś w razie czego.
Tak w ramach dygresji, to jest przykład na kompletną głupotę niektórych ludzi korzystających z łyżeczek miligramowych uniwersalnie do różnych substancji :nuts:
obie pozbawione 'ja'.
To było umiarkowanie zahaczające o nieprzeciętność."
Najpierw masa, potem kwasa
Dokładnie, ostatnio się spotkałem ze sklepikiem z miarkami, i do każdej miarki była podana ilość wagi danej substancji od producenta, różnice były ogromne, przy tej samej miarce a różnych substancjach.
Końcem czerwca wywaliłem ok 50 mg 4-aco-dmt. A to dlatego, że po ok roku leżenia w zipie zrobiło się ono beżowe.
I tu moje pytanie, czy taki beżowy sort, byłby jeszcze zjadliwy? Zacząłem się dziś zastanawiać czy aby nie zrobiłem źle, wyrzucając to
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Rząd za, kantony przeciwko: Czy Szwajcaria zalegalizuje marihuanę?
Parlament federalny chce zdekryminalizować konopie indyjskie w Szwajcarii. Jednak już etap konsultacji pokazuje, że sprzeciw wobec projektu jest duży.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
